Ubuntu promuje pobieranie wersji 64-bitowych

Odkąd na stronie głównej Ubuntu – www.ubuntu.com istniała możliwość pobierania obrazów ISO, rekomendowano pobieranie 32-bitowej wersji systemu. Od października ma to ulec zmianie – oczywiście na rzecz 64-bitowej wersji.

Już teraz pojawiła się wzmianka o przeznaczeniu wersji 64-bitowej dla nowszych maszyn

Już teraz pojawiła się wzmianka o przeznaczeniu wersji 64-bitowej dla nowszych maszyn

Dla wszystkich przyszłym wydań Ubuntu (licząc od 13.10 Saucy Salamander) to właśnie wersja 64-bitowa będzie domyślnie „zaznaczona” w zakładce Download. Oczywiście twórcy nie rezygnują z 32-bitów – również będzie dostępna dla użytkowników.

Dmitrijs Ledkovs, w wiadomości na liście mailingowej Ubuntu Release, tak wyjaśnia powody tego posunięcia:

Wierzymy, że 64-bitowe obrazy stał bardziej kompatybilne dla nowych instalacji i jest bardziej korzystny dla samych użytkowników.

Od zawsze byłem uprzedzony do wersji 64-bitowych. Gdy jeszcze czas pozwalał mi na przeglądanie oficjalnego polskiego forum Ubuntu, zdecydowana większość pojawiających się tematów dotyczyła problemów właśnie z systemem w tej odmianie.

Sam korzystam jedynie z wersji 32-bitowej, ale skoro ekipa zarządzająca Ubuntu jest przekonana, że aktualny poziom wersji 64-bitowej przyniesie użytkownikowi więcej korzyści to – może będąc naiwnym – kupuję to i na pewno spróbuję przy okazji Ubuntu 13.10 Saucy Salamander, którego premiera będzie miała miejsce w październiku tego roku.

A Wy, z której wersji Ubuntu korzystacie? 32- czy 64-bitowej?
Jeżeli powyższy artykuł nie rozwiązał lub rozwiązał częściowo Twój problem, dodaj swój komentarz opisujący, w którym miejscu napotkałeś trudności.
Mile widziane komentarze z uwagami lub informacjami o rozwiązaniu problemu.
  • Marcin

    Korzystam z ubuntu 13.04 64 bit. Myślicie, że to może być powód dla którego system dosyć często się zawiesza i to tak, że jedynie wyłączenie komputera mi pozostaje? Potrafi się tak dziać nawet podczas zmiany tapety.

    • icywind

      Powodem nie jest Ubuntu 64bit, powodem jest Ubuntu. Miałem tak wiele razy na wersji 32bitowej i Ubuntu to jedyna dystrybucja na której mi się to przytrafiło :P

      • andrzej

        Przerabiałem ten temat, jak każdy system, również ubuntu „nie lubi” pewnych konfiguracji sprzętowych, na większości działa bezbłędnie, spróbuj na innym sprzęcie, będziesz zaskoczony jego stabilnością :)

    • olo81

      Takie zwiechy na linuxie to prędzej coś ze sprzętem a nie samym systemem :x

    • Kornel

      Po aktualizacji do 13.04 mam to samo. Próbowałem znaleźć coś w logach ale nic podejrzanego nie widziałem :/ Nie mam pojęcia o co chodzi. Sam z siebie wiesza się na amen. Myślę, że to X bo Ctrl+Alt+F1 nie działa. Macie jakąś radę?

      • Andrzej

        Prawdopodobnie to sprawa konfiguracji sprzętowej, na początek, spróbowałbym zmienić na próbę kartę graficzną.

        • Kornel

          Odpada, to laptop :/

          • Marcin

            U mnie również laptop, z grafiką gf 8600gt. System jest najwyraźniej niedopracowany w jakieś tam kwestii skoro nie tylko ja mam z tym problem.
            Zamiana sprzętu czy też różne kombinację nie wchodzą w grę, to ma działać na każdej konfiguracji. Jeżeli do darmowego systemu miałbym kupować sprzęt pod którym będzie on działał prawidłowo, no to dochodzimy tu do pewnego absurdu.

            • Kornel

              A no właśnie. Czekam na 13.10, mam nadzieję, że będzie lepiej. Jak nie wracam na 12.10

              • afsuoi

                Lepiej wróć do Ubuntu 12.04.3. Masz stabilność LTSa i sterowniki + kernel z Ubuntu 13.04

              • Kornel

                Tak, chodziło mi właśnie o 12.04 LTS ;)

            • Dragonk

              Ubuntu nie jest systemem darmowym, a systemem z otwartymi źródłami…
              Co do „ma działać na każdej konfiguracji” – „płacę wymagam”… Tylko w tym przypadku nie płacisz… Do tego próbowałeś zgłosić błąd? Choćby przez narzędzie dostępne w systemie?

              • Kornel

                No właśnie nie da się. Po restarcie w każdym innym przypadku system daje możliwość zgłoszenia błędu jednak tym razem nie. System wstaje jakby nigdy nic.

              • Marcin

                Jeśli wszystko jest w porządku to ubuntu jest darmowe, ale jeśli jest tylko jakiś problem to jest jedynie otwartym systemem. Bądźmy rozsądni. Od systemu, jaki by nie był oczekiwać będziemy stabilności i niezawodności, po to jest on tworzony, a jeżeli nie jest w stanie temu sprostać to oznacza, że z tej roli się nie wywiązuje. Za chwilkę ktoś napisze” jak się nie podoba to zmieć na windę” itp.
                Co prawda na windowsie się to nie dzieje co na linuksie, ale nie o to chodzi.
                Jak zgłosić błąd, nawet nie wiem co zgłaszać i gdzie.

              • Dragonk

                Wadliwe mogą być sterowniki. Ale na początek zrób memtest oraz poszukaj bad sectorów na dysku. A i jakie sterowniki masz do karty graficznej? Jak te od NV to sprawdź temperaturę, jak się grzeje to w ustawieniach NV daj tryb na oszczędzanie energii.
                I nie jest darmowy nigdy, a nie tylko wtedy gdy nie działa. Ktoś za niego płaci, a czy coś zrobisz dla Ubuntu, albo zapłacić, czy będziesz „pasożytem” to Twoja decyzja. Oczywiście tego z pasożytem nie bierz do siebie.

  • Robert Uściński

    Zarówno na komputerze stacjonarnym (8GB ram) jak i laptopie (2GB) korzystam
    tylko z wersji 64bit i nigdy nie miałem problemów z samym działaniem systemu.

  • Roman

    Z procesorem AMD Athlon(tm) II X2 245 Processor × 2 i 2GB RAMu bardziej mi się w ogóle opłaca używanie wersji 32 czy 64bit? CHodzi mi głównie o prędkość, bo mimo wszystko 2GB Ram to dość mało…

    • Dragonk

      Jeżeli nie potrzebujesz odpalać aplikacji przez wine, ani jakiegoś specyficznego softu dla 32bit, jak gry w Steam – to 64bit. Wtedy nie będzie Ci dublować bibliotek, więc i zużycie RAM’u nie jest o wiele większe. Sam osobiście mam C2D i 2gB ramu i instaluję systemy 64bitowe, jakoś działają wydajniej.

  • wolfgang

    Na moim laptopie Dell XPS L702x Ubuntu w wersji 64-bit zawsze śmigał jak miło :-D nigdy nie było z nim problemów czy to z urzadzeniem wielofunkcyjnym hp 1132 mfp ze sterownikami hp i tesseart a dodatkowo bumblebe do nvidia optimus i czego tzrba chcieć więcej ?
    tak na marginesie wszystkie komponenty zostały wykryte od razu

  • Ittaj

    Ja od początku mojej przygody z Linuxem korzystam z wersji 64 bitowej i nigdy nie miałem większych problemów. Dopiero ostatnie aktualizacje zaczęły mi wszystko wywalać. Po aktualizacji pojawiał się jakiś błąd z compiz i poza tapetą nie pojawiało się nic więcej… przesiadłem się na Xubuntu (też 64 bit) gdzie nie ma compiza i wszystko jest znowu ok.

  • boreksadlak

    64 bit na czterech kompach wersje 12.04 i 13.04 oraz jako drugi system mint 64bit

  • wojtek

    GG wydało oficjalną nowa wersję na systemy Linux- Gadu-Gadu (GG) 12.0.46.10884. Działa ale ja i tak nam Pidgina. Piszę bo może kogoś to zainteresuje.

    • Tyran1918

      Ale to GG jest tylko na wersję Ubuntu 64 bity? Bo tylko taką znalazłem na stronie GG.

      • wojtek

        Dla Ubuntu 32-bit też jest są 2 linki

        • EromaN

          Tylko, że nijak nie mogę zainstalować -.-

          Próbowałem wszystkiego, przeszukałem całe google na temat ./configure i nic.

          Ktoś poda może gotowe polecenia?

          • Wezmyr

            a co Ty chcesz instalować? wejdź z konsoli do katalogu GG który powstaje po rozpakowaniu wpisz ./gg i już. Sypie błędami ale działa bez problemu.

          • wojtek

            Pobierasz paczkę 32 lub 64 bit, następnie rozpakowujesz archiwum klikasz 2x na plik gg i na install_unity.sh wtedy pokaże się ikonka. Ikonkę wrzucasz sobie na panel i gotowe. Działa ale za to dużo ramu zużywa.

    • wrzomar

      Używanie tego GG dla Linuksa w takiej konfiguracji jak polecają (rozpakować w katalogu użytkownika i uruchomić) jest bezpieczny jak seks bez zabezpieczenia. Integracja z Unity jest taka sobie i działa pewnie w wersjach przed 13.04, bo sztuczka z whitelist była rozwiązaniem tymczasowym, a developerzy mieli dość czasu na dostosowanie programów do nowych warunków (słowa developerów Ubuntu) ;) Lepiej dodać GG do messaging menu (czy jak je tam zwą) bo kliknięcie na inonkę w nim przywoła okno GG jeśli zostało zamknięte, a GG rozpakować do /usr/local/share, niestety żeby łatwiej uruchamiać gg bez podawania pełnej ścieżki do programu, trzeba napisać podobny skrypcik do gg (napisałbym skopiować i przerobić, ale nie wiem czy nie złamie to licencji), który uruchomi gghub z dowolnego położenia. GG do poprawnego działania (bo inaczej się nie zalogujesz na konto gg) wymaga możliwości zapisu do pliku siglist ze swojego katalogu (tego z programem, a nie .gg w $HOME), jeśli nadać temu plikowi uprawnienia 666 i zostawić właściciela na root’a to ossec się żali po rootcheck’u, więc można zmienić na nobody, ale i tak nie da się używać gg z konta gościa. Nie wiem czy powyższe nie złamałoby licencji, więc stanowczo odradzam, a sam tego nie próbowałem ;) Żeby dodać jakiś program do memenu należy utworzyć plik desktop w /usr/local/share/applications/ czyli plik gg.desktop, który jest tworzony prze install_unity.sh, ale z właściwymi wartościami Exec i Icon (czyli gg), dowiązanie do gg.png, który znajduje się w GG/icons/ musi być stworzone w /usr/share/pixmaps/, bo inaczej nie będzie widać ikonki w memenu, a w /usr/share/indicators/messages/applications trzeba utworzyć plik gg ze ścieżką do gg.desktop w jego trzewiach. Przed jakimikolwiek działaniami należy upewnić się, że nie łamie to licencji, więc jak już pisałem wyżej, stanowczo odradzam, a sam nie próbowałem tego w praktyce;) Osobiście uważam, że nie łamie, bo nie modyfikowałbym samego programu, tylko umieszczałbym go gdzie chcę (z sensownymi uprawnieniami), a wszystkie pliki, które byłyby tworzone są poza katalogiem programu, więc nic im do tego. Plik siglist powinien, moim zdaniem do którego mam prawo zgodnie z Konstytucją RP, znajdować się w katalogu .gg (tym tworzonym w katalogu użytkownika), ale w sumie nie wiem po co ten plik i co on robi, a żeby wypowiedzieć się na forum gg trzeba przejść przez długą procedurę uwierzytelniania (administrator musi aktywować konto po aktywacji za pomocą linku z maila – moim zdaniem mają małą paranoję).

  • Wezmyr

    Od kiedy mogę, zawsze używam 64bit. Pamiętam, że kiedyś używało się jakiegoś „pluginu” który pozwalał używać 32bit flasha na 64bitach. Ale nigdy nie miałem żadnego problemu. Jedno i drugie działało mi zawsze bez problemu.

  • Singel

    64-bitowe systemy to wynalazki.Ubuntu 64-bitowy bezlitośnie pożera RAM.Wszystko jest podwójne jak 64-bitowym Windowsie.Sterowniki do np drukarek nie chcą się instalować.Wine instaluje się w dwóch wersjach,podobnie biblioteki 32 bitowe.Niektóre programy 32-bitowe po prostu nie istnieją.Wzrost wydajności jest nieodczuwalny.Jednie system zajmuje o połowę więcej miejsca niż wersja 32-bitowa.Jądro pea adresuje RAM do 32 G.Więc wymińcie mi chociaż jeden powód,dla którego miałbym instalować 64-bitową kobyłę.Konwersja wideo też nie odbywa się szybciej.Spróbujcie zainstalować Skype na 64 bitowym systemie,dociągnie chyba ze 200 MB bibliotek i to 32 bitowych.Systemy 64-bitowe to cielęta o dwóch głowach.Albo wszyscy się przestawią na 64 bity,albo niech 64-bity będzie ciekawostką.Miałem 64-bitowe,Ubuntu,Fedorę,Open Suse i Kubuntu.Oprócz masy problemów,nie zaobserwowałem żadnych zalet.

    • Dragonk

      A to dziwne, ja jakoś nie odczuwam różnicy w pobieraniu RAM. Wcześniej miałem Debiana 64bitowego (200mB ram sobie tylko brał, ze środowiskiem XFCE i Pidginem uruchomionym), teraz mam Kubuntu. System korzysta tylko z bibliotek 64bitowych i nie ma z tym problemów. Jedyne, kiedy chce mi pobierać 32-bitowe to instalacja Wine, albo Steama. Choć wine nie używam w zasadzie… A co do wymagania przez niego bibliotek 32bitowych – to nie ich wina, że prawie wszystek soft na Windows jest robiony w wersji 32bitowej, a nie 64bitowej.
      Co do skype nie wiem, ale wg strony oficjalnej jest wersja multiarch na Linuksoidy.
      A co do samej wydajności właśnie mi na 64bitowym systemie działa jakoś wydajniej i to zauważalnie. Szczególnie, gdy zacznę używać coś cięższego, jako przykład podam grę: Heroes of Newerth, bo to najcięższa aplikacja jaką mam w systemie ;)

      • Singel

        To sobie zainstaluj wersję Skypa multiarch i zobaczysz ile dociągnie bibliotek.XFCE jest dla mnie za biedne i za brzydkie.Na Wine gram w War Thunder,więc potrzebuję.Ubuntu 64 bity z Gnome-shell pożerał do 2 G RAM i korzystał ze swap,mam 4 G RAM,na 32 bitowym systemie mam w okolicach 1 G.Miałem na 64 bitach ze sterownikami na drukarkę Lexmark i na Samunga.Mnóstwo fajnych programów jest tylko na 32 bity.

        • Dragonk

          To i tak dużo… Mi Fedora z GNOME brała 300-400mB… Więc może coś w Ubuntu jest nie tak… O.o

  • lolo

    Od kilku lat uzywam na desktopie tylko 64-bitowego stabilnego debiana, zawsze w najnowszej wersji – obecnie wheezy, i nigdy nie miałem żadnych problemów ze stabilnością, ani z korzystaniem z aplikacji nawet tych z zamkniętym kodem i wydawanych tylko na 32 bitowe platformy.

  • Marcin

    Ja praktycznie od zawsze używam wersji 64bitowej i jakoś nie miałem większych problemów (na początku ok były-w pierwszych wydaniach). Teraz nie wyobrażam sobie korzystania z systemu bez wsparcia dla architektury 64bitowej.

  • MSTdzw

    Zależy ile RAM ma maszyna, jeśli ponad 3GB to oczywiście 64bit.

  • wrzomar

    Około rok temu kupiłem laptopa, więc skoro był 64-bitowy, to zainstalowałem 64-bitowe Ubuntu 12.04. Kilka pierwszych miesięcy było strasznych, bo przypomniało mi mroczne czasy Windowsa 98 („pierwszej edycji”), ale po kilku(-nastu) aktualizacjach jądra poprawiła się stabilność, więc był to problem sterowników, bo wersja 64-bitowa jest używana na mniejszej liczbie komputerów, więc automatycznie jest mniej przetestowana na różnych konfiguracjach, moja była dość standardowa, więc to marna wymówka. Wersje 64-bitowe zajmują więcej miejsca, bo aby móc uruchamiać na nich wersje 32-bitowe potrzeba 32-bitowych bibliotek, więc część się dubluje. Winowajcami głównie są zamknięto-źródłowe programy rodem z Windows, czyli Adobe Reader (wersja 64-bitowa to obudowana 32-bitowa), Skype (tak samo na acroread) oraz wine, który musi móc uruchamiać 32-bitowe wersje, bo większość programów rodem z Windows to albo wersje 32-bitowe, albo zakamuflowane jako 64- wersje 32-bitowe. Obecnie Ubuntu w wersji 12.04 (używam nadal kernela 3.2, bo przy próbie instalacji jądra i x-ów z quantal lub raring, chciało mi wywalić pół systemu – głownie 32-bitowe biblioteki i programy, które ich używały – Adobe Reader, Skype itp.) jest bardzo stabilne, chociaż zdarzają się zwiechy, które rozwiązuje tylko reset. Ostatnio dość poważny crash zafundował mi xbmc, gdy uzbierało się za dużo błędów w DVB-T, compiz nie chciał się uruchomić, udało mi się wylogować, ale po zalogowaniu czekała mnie prawie taka „choinka” jak rok temu, więc remedium było uruchomienie ponowne systemu. Musiałem też dokupić RAM, bo 2GB (dużo dla wersji 32-bitowych) było za mało do wygodnej pracy, na szczęście w laptopie można dodać ram otwierając specjalną płytkę, a nie całkiem otwierając obudowę, co zerwałoby plomby. Największym problemem jest potrzeba instalacji jakiejś biblioteki 32-bitowej gdy 64-bitowy odpowiednik jest już w systemie, ale pakiet próbuje obie zainstalować w tym samym miejscu, chociaż dałoby się mieć obie gdyby instalowało 32-bitowe w lib32, a 64- w lib64, bo ld sobie z tym radzi. Nie pozwala to korzystać z PortableLinuxApps, bo twórcy nie pomyśleli o wersjach 64-bitowych, bo po co skoro wszyscy używają 32- ;] , założenie było, że ich pakiety powinny zawierać (prawie) wszystko co potrzebują w sobie, ale często tak nie jest, więc trzeba doinstalować. W 32-bitowych systemach to pikuś, ale w 64-bitowych trzeba by ręcznie kopiować odpowiednie pliki rozpakowane z deb i uruchamiać ldconfig. Jedynym powodem dla którego trzeba by instalować wersje 64-bitowe Linuksa, i który przychodzi mi teraz do głowy, jest „koniec świata UNIX’ów”, który nastąpić może 19 stycznia 2038 o godzinie 03:14:08 czasu UTC!

  • Norbijas

    Zainstalowalem na dellu 64 bit ale niestety malo gierek na tym chodzi wiec wrocilem do win 7

  • http://www.qkiz.pl QkiZ

    Jeśli nie będzie problemów z kodekami w 64 bity to będę korzystał.

  • Dominik Grzywak

    Jakbym mógł to bym zainstalował wersję 64-Bit, ale 2 GB ram to nie czasem za mało na tę wersję?

  • dami

    Obecnie używam 64 bit co jest totalną pomyłką.

    Najpierw plusy:

    +system działa szybko i stabilnie.

    Reszta:

    -Oprócz wspieranych domyślnych aplikacji LibreOffice i Firefox, żadna profesjonalna aplikacja nie działa prawidłowo. System jest bazą do działania aplikacji, a bez tego, jest tylko drogą zabawką nie różniącą się funkcjonalnością od tableta. Dla przykładu sprawdziłem wszystkie dostępne aplikacje DAW i tylko dwie nie wywalały błedu na samym początku. Po krótkim spojrzeniu na Qtractor i Linux Multi Media Studio, wybrałem drugie… ale i to nie działało poprawnie. Liczne problemy z dzwiekiem, nie uruchamianie wtyczek VST, zacinienie i wywalanie aplikacji oraz brak działajacych wilu funkcji… Myślicie, że to wszystko? No cóż o zgrozo tak stara aplikacja jak OpenTTD nie działała poprawnie. Po troszke dłuższej grze zauważyłem spadek wydajóści i liczne bugi… Obie aplikacje testowałem na 32 bitowym systemie i wszystko było OK.

    Podobno Ubuntu rekomenduje 64 bitowy system, tylko na jakiej podstwie? 64 bit jest system tylko do pisania wierszy w LibreOffice i sprawdzania poczty i niczym wiecej. Do tego wystarczy tablet do którego można podłączyć klawiature

    Ocena końcowa 3/10

    • wrzomar

      To zaspamuj twórców raportami błędów i niech poprawiają.

  • Alex “Py64” null

    Polecam Arch Linuxa – 64-bitowy działa poprawnie.