Ubuntu 12.10 ze środowiskiem graficznym GNOME pojawi się w październiku

Minęło blisko półtora roku od momentu, gdy firma Canonical zrezygnowała ze środowiska graficznego GNOME w Ubuntu i zdecydowała się na własny interfejs o nazwie Unity. Mimo, że przez ten czas Unity przeszło naprawdę długą drogę, nadal znajdują się osoby, które za nim, delikatnie mówiąc, nie przepadają.

Jeśli zaliczasz się do grona malkontentów, możesz zawsze doinstalować środowisko graficzne GNOME, bądź zdecydować się na alternatywną wersję jak Kubuntu (wyposażone w środowisko graficzne KDE), Xubuntu (Xfce) lub Lubuntu (LXDE). Bardziej „drastycznym” rozwiązaniem jest zmiana dystrybucji – od czasu pojawienia się Unity sporo zyskał Linux Mint.

Niedługo konieczność doinstalowywania GNOME będzie zbędna, ponieważ na dzień 18 października (wspólnie z premierą Ubuntu 12.10 Quantal Quetzal), zaplanowano wydanie Ubuntu wyposażonego w środowisko graficzne GNOME.

Na ubuntuforums.org toczy się gorąca dyskusja w tej sprawie, a blogi World of GNOME, Muktware oraz deweloper Jeremy Bicha, potwierdzają, że prace nad projektem są w toku.

Wraz ze środowiskiem graficznym GNOME zostanie wprowadzony szereg zmian w samym systemie – m.in. inny zestaw domyślnych aplikacji, np. Epiphany zamiast Firefoksa oraz Abiword zamiast LibreOffice. Nie jest jeszcze jasne, czy system zawierać będzie Centrum Oprogramowania Ubuntu czy zestaw narzędzi GNOME służących do instalacji i aktualizacji aplikacji.

Nie jest również znana nazwa samej dystrybucji. Obecnie istnieje strona gnomebuntu.org, ale Fundacja GNOME nie jest z tej nazwy zadowolona i prawdopodobnie zostanie zmieniona.

Niezależnie od tego, jaka będzie nazwa, Ubuntu GNOME Edition będzie wspierane przez społeczność obracającą się wokół Ubuntu niż przez Canonical – tak jak ma to miejsce w przypadku Kubuntu lub innych popularnych wariantów.

Jeżeli powyższy artykuł nie rozwiązał lub rozwiązał częściowo Twój problem, dodaj swój komentarz opisujący, w którym miejscu napotkałeś trudności.
Mile widziane komentarze z uwagami lub informacjami o rozwiązaniu problemu.
  • ARNi

    O K%&@A !!! Sory ,ale nie mogłem sie powstrzymać .

    • emeritus

      O K%&@SA to jak najbardziej trafne w tej sytuacji słowo.

  • nowy

    Standardowo będzie z GNOME Shell?

    PS Już jakiś czas temu pojawiła się edycja Ubuntu 12.04 z GNOME więc to żadna nowość ;)

    • http://www.ubuntu-pomoc.org Łukasz Schmidtke

      PS Już jakiś czas temu pojawiła się edycja Ubuntu 12.04 z GNOME więc to żadna nowość

      Podrzuć link, bo nie spotkałem się z tym.

  • nowy
    • http://www.ubuntu-pomoc.org Łukasz Schmidtke

      Ubuntu GNOME Edition nie będzie korzystać z GNOME Shell, a klasycznego GNOME.

      • http://jeremi360.manifo.com/ jeremi360

        może i z klasycznego, ale gnome 3, czyli i tak zile i tak niedobrze

  • pablo

    sporo tych odnóg, nie wiem jak to będzie ewoluowalo w przyszłości ale mam wrażenie, że przetrwają te projekty ze wsparciem bezpośrednim firm rzędu Canonical, zaś czysto społecznościowe zejdą na margines. Pewnym rozwiązaniem byłoby (przynajmniej w przypadku Ubunbtu/Mint) jednak udostępnienie obrazu DVD, którego instalator od razu zawierałby menu z tymi środowiskami do wyboru, z krótkim wprowadzeniem (na życzenie) po każdym z tych środowisk. W większości przypadków jest tak, że mnóstwo ludzi po prostu nie zna innych środowisk niż Gnome-Unity, ew. KDE, nie zna zalet i wad poszczególnych ‚pulpitów’.
    Ciekawie wyglądałby taki remix Ubuntu United albo Mint multi flavor (multi environment DVD) przy okazji będąc bardziej całościowym pokazem świata linux.

  • prozak64

    a ja mam wrażenie ze im więcej tym lepiej, bo w różnorodności siła. Każdy sobie dobierze projekt systemu Linux jaki będzie chciał.

  • Raphael

    Zauważyłem, że jest straszny pocisk w internecie na Unity. Tymczasem ja zacząłem swoją przygodę na całego z Ubuntu od wersji 12.04 i uwielbiam to środowisko(innych wtedy nie znałem), zwłaszcza w porównaniu do Windows 7. Jednak siła przyzwyczajeń starszych użytkowników Ubuntu jest ogromna i ja to rozumiem. Teraz właśnie zacząłem doceniać plan wydawniczy Canonical, bo pozwala on na „łapanie” nowych użytkowników na nowości, a starzy wyjadacze z czasem i tak się przekonają do nowego środowiska. Dziś zadaję sobie pytanie, jak wcześniej mogłem żyć bez dasha i po jaką cholerę miałem zawsze pod windą setki rzeczy na pulpicie ?

    • http://moonsterbike.wordpress.com LeszekK

      Przyzwyczajenia to najgorsza rzecz. Unity to nie zło, choć na początku sam nie mogłem ogarnąć tematu. Teraz czekam co wymyślą z wersją Gnome. Pozdro

      • Wizard

        No, ja się kiedyś przyzwyczaiłem do KDE1. Ogarnęła mnie nostalgia i chciałbym je z powrotem. Ale ono nie wróci już nigdy :(

  • Wizard

    Programiści Ubuntu wcale nie zrezygnowali z Gnome. Ono cały czas siedzi sobie pod spodem, użytkownik używa cały czas Nautilusa, Gedita i innych. W Unity2D menedżerem okien jest metacity. Proszę, nie piszcie takich głupot.

  • sj65

    Zastrzegałem, że nie zainstaluję tego systemu. Trafiłem na płytkę mini.iso i spróbowałem na zewnętrznym dysku. Tak więc parę spostrzeżeń.

    Unity i Gnome 3 zmobilizowało mnie do powrotu do Fluxboxa, z którym się chwilowo rozstałem. Konfiguracja ustawiona za czasów 9.10 działa z niewielkimi modyfikacjami i dzisiaj pod 12.04 oraz 12.10. Dobrze wygląda też też motyw, który sobie wtedy wybrałem i zmodyfikowałem. Wystarczyło dodać repozytorium Mate.
    System zainstalowałem z mini.iso. Doskonały instalator. Canonical pobił na głowę wszystkich dosłownie i w przenośni. Można zainstalować system korzystając z wifi.

    Po zainstalowaniu w zasadzie wszystkich plików z nazwą alsa po ponownym uruchomieniu dźwięk działa i to jest plus.
    Po zainstalowaniu mplayera można oglądać filmy.

    Długi czas uruchamiania systemu bez połączenia kablem (eth0), ale modyfikacja /etc/init/failsafe.conf przywróciła system do błyskawicznego powstawania.
    Długie uruchamianie objawiło się już w 11.10. Czy nie można było poprawić zmieniając dwie liczby we wspomnianym wyżej pliku na zera?

    Trochę trzeba poszukać miejsca do wstawienia WALLPAPER=”/usr/share/backgrounds/obrazek.jpg” , aby zmienić obrazek ekranu gruba.

    Motywy plymouth instaluje się wg wskazówek podanych na tej stronie.
    Slim, zmiana obrazka i wszystko jest tak jak było dawniej.

    Szybko startuje 30 sek na starym 80G dysku podłączonym przez usb.

    Nadal brakuje:

    1. Szyfrowanie fragmentów tekstu w Plumie lub Gedicie

    2. Seahorse-nautilus wybierający losowo klucz, bez opcji podpisywania pliku, ale zawsze jest jednak konsola i skrypty.

    3. BTRFS domyślnie z pełnymi możliwościami tego systemu.

    4. Nadal kiepskie wsparcie dla grafiki Intela.
    glxgeras wskazuje niemalże połowę tego co Mint 9 Fluxbox, a i tak w obu przypadkach procesory szaleją do 50% oba.

    No i w kulki nie można pograć.

    To tyle co do chwili obecnej zauważyłem.
    Być może poprawią w najbliższym czasie.

    Pozdrawiam

  • Czesław

    Czy to będzie wersja LTS?