Ubuntu 10.10 Maverick Meerkat – wrażenia

Ubuntu 10.10 Maverick Meerkat gości na moim laptopie już ponad dwa tygodnie, więc mogę coś na jego temat napisać. Tradycyjnie podzielę artykuł na kilka części.

Instalacja:
Zdecydowanie ta czynność popsuła mi najwięcej krwi, dlaczego? Początkowo myślałem, że wina leży w źle pobranym/nagranym obrazie ISO. Pobrałem kilka różnych wersji z różnych źródeł (zarówno 32 jak i 64 bit). Wypalałem z różnymi prędkościami za pomocą różnych programów – jedynie płyty były takie same, ale na nich jeszcze się nie zawiodłem. Za każdym razem instalator zawieszał się w innym miejscu (warto dodać, że działał bardzo wolno). Po dwóch dniach walki, postanowiłem wrzucić obraz na pendrive’a (swoją drogą – dlaczego nie wpadłem na to wcześniej? :) ). Instalacja przebiegła bardzo szybko i bez większych problemów. Okazało się, że soczewka była zabrudzona i laser nie był w stanie odczytać danych z przegranej płyty (oryginalne odczytywał poprawnie).
A co się zmieniło w instalatorze? Dużo – porównaniu do wcześniejszych wersji.
Dodana została możliwość automatycznej aktualizacji systemu podczas instalacji – wymagane jest podłączenie do Internetu.
Sam proces instalacji (właściwie – kopiowania danych na dysk) odbywa się w trakcie personalizacji systemu (układ klawiatury / strefa czasowa / login etc.) przez co zaoszczędzamy troszkę czasu.
Podczas instalacji wyświetlana jest nadal prezentacja systemu, jednak teraz mamy możliwość przeglądania dowolnego slajdu – w tym celu klikamy w strzałki umieszczone po bokach okna.
I to generalnie koniec znaczących zmian w wersji 10.10.

Pierwsze uruchomienie:
Dużej różnicy pomiędzy 10.04 a 10.10 nie ma…
Znany mi już Plymouth, tradycyjny GDM2, czas ładowania systemu nie powalał na kolana – jednym słowem – bez szału.
Rzut oka na pulpit i… tapeta – koszmar! Jednak brzydką tapetę rekompensuje bardzo ładna nowa czcionka, która nawet w bardzo małym rozmiarze, nadal pozostaje czytelna.
Dalej już klasycznie – usunięcie Evoluton, Rhythmboxa, Tomboya, Empathy, Transmission, PiTiVi etc.
Instalacja Pidgina, Skype, Thunderbirda, Geany, Deluge, Filezilla etc.

Swojego czasu Adrian Nowak na swoim blogu pisał, że Motyw Ambiance z Ubuntu 10.10 wygląda genialnie. Ja nie podzielam tego zdania… Ambiance z wersji 10.04 podobał mi się bardziej, stąd ustawiłem zupełnie inny motyw + tapetę + kursor.

Reszta
Takie rzeczy jak Splash, GDM, pulpit, aplikacje nie zmieniły się praktycznie wcale od poprzednich wersji, więc pozostawię je bez komentarza.

Wydajność i komfort pracy
Nowe wydanie Ubuntu ani nie jest szybsze ani wolniejsze od poprzednika. Jeśli chodzi o pazerność na zasoby, stoi na równi z 10.04. Niestety próba instalacji zewnętrznych sterowników ATI za każdym razem kończyła się niepowodzeniem, więc pozostał mi powrót na 10.04

Podsumowanie.
10.10 != 10.04 – jak dla mnie nie. 10.10 to po prostu zaktualizowany 10.04 z małymi poprawkami graficznymi (niekoniecznie na plus). Skoro nie widać różnicy to po co instalować nowe wydanie? Nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie, więc powróciłem do wersji LTS, która nie ma najmniejszego problemu z obsługą mojego sprzętu – czego nie można powiedzieć o 10.10.
Czy kiedykolwiek zainstaluję 10.10? Nie, nie ma to najmniejszego sensu. Pozostanę przy 10.04 LTS przynajmniej do wersji 11.04.

Jeżeli powyższy artykuł nie rozwiązał lub rozwiązał częściowo Twój problem, dodaj swój komentarz opisujący, w którym miejscu napotkałeś trudności.
Mile widziane komentarze z uwagami lub informacjami o rozwiązaniu problemu.
  • asassello

    Czy usunięcie Evolution nie powoduje jakichś problemów?

    U mnie jest tak, że gdy w Synapticu wybieram Evolution – „zaznacz do usunięcia” lub „zaznacz do całkowitego usunięcia”, to dodatkowo mają być usuwane pakiety evolution-couchdb i evolution-exchange.
    Jak sądzę nie powinien to być problem.
    Ale gdy wybiorę opcję „zaznacz do całkowitego usunięcia” na pakiecie evolution-data-server-common, to zaznacza mi oprócz samego evolution i powyższych dwóch pakietów także sporo innych i m.in. „gnome-applets”, „gnome-panel”, „indicator-applet” itd. i boję się tego ruszać.

    Napisz proszę – jak ty usuwasz evolution.

  • Szmitas

    Usuwam wszystko poza evolution-data-server-common :]

    • asassello

      Dzięki za odpowiedź.

      Mam jeszcze pewną wątpliwość:
      Otóż:
      Zaznaczam do usunięcia:
      evolution,
      evolution-common,
      evolution-couchdb,
      evolution-data-server,
      NIE ZAZNACZAM evolution-data-server-common,
      evolution-exchange,
      evolution-indicator,
      evolution-plugins,
      evolution-webcal.

      Ale co z:
      libebackend,
      libedata-book
      libedata
      libegroupwise

      To są pakiety, które zawierają też jakieś biblioteki dla evolution i ich usunięcie nie powoduje usunięcia tych ważnych pakietów (typu gnome-panel czy ubuntu-desktop) ale może lepiej ich nie ruszać?

  • asassello

    Nie mogę edytować ale jeszcze wyjaśnię, że pisząc „NIE ZAZNACZAM evolution-data-server-common” miałem na myśli tylko ten pakiet a nie te, które wypisałem poniżej jak np. evolution-exchange, evolution-indicator (bo te też zaznaczam do usunięcia).

    • Szmitas

      Sprawdź w sieci do czego służą te pakiety, a odpowiedź sama Ci się nasunie.

  • JTR

    I znów zrypali czytnik kart w modemie Huawei :/ W 10.04 działał bez problemu.

  • urgentino

    Skoro 10.04 LTS działa bez zarzutu to po co gonić za kolejnym numerkiem. No chyba że ktoś ma taką potrzebę. W moim przypadku jeśli nie skuszę się na Ubuntu 11.04 z Gnome 3, to poczekam na 12.04 chyba będzie to kolejne LTS. A swoją drogą też wyrzucam Evolution, Rhymboxa i zastępuję Thunderbirdem i Mpd z Gmpc, a w zapasie mam Audaciousa najnowszego – nareszcie ma interfejs w Gtk. I jedna jeszcze sprawa jak można by zrobić by Thunderbird tak jak Evolution był ukryty kopertce, tak jak mam Empathy i Liferea 1.7.4 z PPA. Zamienił bym też Empathy na Pidgina tylko, że ukrycie w kopertce przydałoby się dla niego i dla Skype też.

    • Szmitas

      Do ikony koperty można dodać Thunderbirda (kiedyś widziałem gdzieś tutorial), ale będzie to jedynie skrót otwierający program – jeśli dobrze pamiętam.

  • ScorpionX

    Usuwasz Tomboya, bo nie korzystasz z takiego sposobu zarządzania swoimi notatkami czy może korzystasz z innego programu? Ja szukałem ostatnio czegoś ciekawe w tym kierunku i znalazłem tylko tego całego Tomboya ^^

    • Alan876

      TopShelf 0.3 lub Glippy

    • asassello

      Ja jakoś nie mogę się do tego Tomboya przemóc. Próbuję tego używać i w końcu wywalam. Już miałem ze 3 podejścia.
      Przez jakiś czas korzystałem do notatek z programu ZIM (też ma możliwość tworzenia szybkich linków do kolejnych notatek i słowa Wiki).
      Później przeszedłem na Notecase (notatki hierarchiczne), ale autor przestał go rozwijać.
      Ostatnio pojawił się program Cherrytree i jest naprawdę superowy. Szczerze polecam. Jest ciągle rozwijany i choć to młody projekt to działa naprawdę dobrze. Dodatkowo na stronie autora jest też programik do szybkiego układania otwartych okier (nazywa się x-tile) i jest zabójczo przydatny.

  • Admc

    Ja zainstalowałem 10.10 ze względu na nowsze wersje pakietów i nowsze sterowniki do mojej karty graficznej. Różnica w jej działaniu pomiędzy 10.04 a 10.10 na domyślnych ustawieniach to jak niebo a ziemia.

  • http://ospulse.pl lukas

    Zainstalowałem na dwóch komputerach i wytrzymałem 15 min. Na laptopie zauważalny spadek wydajności. Możliwe, że to przez jeszcze niedopracowanie systemu. Nie mogłem zainstalować ulubionego motywu Human 0.29. Przyzwyczaiłem się do fontów z 10.04. Zaznaczenie na szaro plików, które wycinamy, to za mało!!! Też poczekam na kolejnego LTS’a, a może w tym czasie powstanie coś lepszego ;)

  • lawojku

    u mnie 10.10 działa zdecydowanie lepiej niż LTS, wykryłem tylko jeden błąd, mianowicie: wygaszacz ekranu – na ile minut bym go nie ustawił i tak włącza się po tym samym czasie (tak na oko) Jakim? nie wiem, nie mierzyłem, ale mniej wiecej po 5 minutach.

  • prozak64

    Ubuntu 11.04: Unity zamiast GNOME

  • eMcE

    10.10 masakra jakaś.
    Niby wsio ok, ale zabiła mnie kompletnie jazda ze sterami do grafiki.
    Jeśli ktoś też ma problemy z tym (nvidia) oraz z nowym xorgiem,
    to polecam przejrzeć ten wątek na launchpadzie:
    bugs.edge.launchpad.net/ubuntu/+source/xorg-server/+bug/626974
    Jest tam sporo przydatnych trików.

  • Joe

    10.10…. A fuj. Chyba najgorsze wydanie jakie widziałem.

    – WIFI broken.
    – bluetooth broken.
    – HW switch not supported….
    – tapeta / gdm – szkoda komentować.
    – inne małe drażniące duperele.

    cóż dla samej czcionki i po raz kolejny przerobionego sklepu raczej nie warto. back to 10.04