Powrót do przeszłości – emulator Amigi FS-UAE

2_fsuae_1

W Ubuntu-pomoc mało jest informacji o starym dobrym sprzęcie, jakim była Amiga, więc postanowiłem przedstawić bardzo dobry emulator Amigi FS-UAE

Natknąłem się przypadkowo na ten emulator, dotychczas używałem E-UAE. Mało jest wzmianek o FS-UAE na polskich forach czy blogach, nie ma też jeszcze wpisu w Wikipedii.
Amigi używałem, gdy byłem nastolatkiem. Był to jak dla mnie wymarzony komputer. Charakteryzował się wspaniałą grafiką i muzyką. W tym czasie, tak zwany P,C miał o wiele gorszą grafikę i muzykę. Amigowcy śmiali się, że ten skrót oznaczał: Personal Calculator :)

Infinality – poprawa renderowania czcionek

Infinality to zestaw łatek, które zapewniają lepsze renderowanie czcionek dla systemu Linux, a także umożliwiają łatwe ich dostosowanie. Dzięki Infinality można ustawić styl czcionki naśladujący ten z OSX, OSX2, Windows 98, Windows XP lub Windows 7 lub można skorzystać z „Linux” lub „Infinality” (domyślnie).

Na szczęście renderowanie czcionek w Ubuntu stoi na dość wysokim poziomie. Jednak i tak znajdą się użytkownicy, którzy na ekranie monitora widzą zdecydowaną różnicę w porównaniu do Windowsa.

Subtelna – dla wielu z nas – różnica w renderowaniu czcionek widoczna jest dopiero w przybliżeniu:

Różnica w renderowaniu czcionek

Różnica w renderowaniu czcionek

Instalacja

Otwórz terminal i dodaj repozytorium ppa:no1wantdthisname/ppa:

sudo add-apt-repository ppa:no1wantdthisname/ppa

Instalacja aplikacji z Linux DeepIn w Ubuntu

Linux DeepIn

Linux DeepIn

Dla tych, którzy nie wiedzą czym jest Linux DeepIn – to chińska dystrybucja Linuksa oparta na Ubuntu. Udowadnia ona, że nie wszystko zza wielkiego muru jest kiepskie.

Poza ładnie opracowanym wyglądem, imitującym Windows 7, ma też trochę własnych ciekawych aplikacji. Takich jak: DeepIn Software Center, DMusic, DPlayer.

Spokojnie, nie będziecie musieli się męczyć z tzw. chińskimi znaczkami, dzięki wysiłkom zagranicznych blogerów Ubuntu. Dystrybucja jak i jej elementy składowe posiadają angielską wersję językową.

W Ubuntu 13.04 może zabraknąć Wubi

Wubi

Wubi to aplikacja, która pozwala na instalację systemu Ubuntu wprost z poziomu Windowsa. Dzięki temu (a może raczej – przez to) użytkownik nie musi zajmować sobie głowy doborem partycji i ma pewność, że nie utraci żadnych danych. Rozwiązanie to ma zapewne tylu zwolenników co przeciwników…

Steve Langasek z Canonical zauważył, że stale zwiększa się liczba zgłaszanych problemów dotyczących pracy Wubi m.in. problemy z tworzeniem kont użytkowników czy wsparcie dla Windows 8. Nie od dziś wiadomo, że Canonical wysoko stawia poprzeczkę przy realizacji Ubuntu 13.04, a co za tym idzie, nie przewidują, aby Wubi było gotowe do dnia premiery Raring Ringtail.

Moim zdaniem…

Istnienie Wubi jest całkowicie niepotrzebne. Korzystałem z tego narzędzia dwa razy – pierwszy i ostatni raz – i to raczej z obowiązku, niż ze względów praktycznych. Obowiązku, ponieważ chciałem w naszym Przewodniku przedstawić alternatywną metodę instalacji Ubuntu. Możecie się z tym zgodzić lub nie, ale jestem zdania, że osoba, która chce zainstalować dodatkowy system operacyjny powinna mieć chociaż podstawowe pojęcie na temat partycjonowania systemu, a Wubi „zwalnia” użytkownika z takiego obowiązku.