[GIMP] Instalacja BIMP

Uwaga: Ten wpis został utworzony ponad rok temu. Informacje w nim zawarte mogą być nieaktualne!
  1. Zainstaluj wymagane biblioteki:
    sudo apt-get install libgimp2.0-dev libpcre3-dev
  2. Pobierz paczkę z BIMP ze strony https://github.com/alessandrofrancesconi/gimp-plugin-bimp – w tym celu kliknij w przycisk Download ZIP.
  3. Rozpakuj pobraną paczkę:
    cd ~/Pobrane/Pobrane/gimp-plugin-bimp-master
  4. Otwórz terminal i przejdź do katalogu z pobranym BIMPem.
  5. Zainstaluj BIMP:
    make && make install

    BIMP

    BIMP

Jeżeli powyższy artykuł nie rozwiązał lub rozwiązał częściowo Twój problem, dodaj swój komentarz opisujący, w którym miejscu napotkałeś trudności.
Mile widziane komentarze z uwagami lub informacjami o rozwiązaniu problemu.
  • Imię

    A teraz zadam pytanie? Na co mi ten Bimp? Po co w ogóle go instalować? Jakiegoś groźnego wirusa w Ubuntu? Chyba nie powiesz mi, poszukaj informacje w internecie… No ale czego spodziewać się po bezużytecznym blogu (bo bardzo dużo jest tutaj tak napisanych tekstów)? Bezużytecznych wpisów. Jeśli chcesz, żeby nazywał takie wpisy użytecznymi, staraj się przynajmniej w dwóch zdaniach opisać co to jest.

    • loz

      Geniuszu. Podstawy angielskiego znasz?

      W oknie jest napisane – Batch Image Manipolation Plugin;
      pozwala dokonywać operacji na wielu plikach na raz.

      To jest poradnik instalacji a nie opis pluginu i cały tutorial jak używać.

      • http://ikari.digart.pl/digarty/ bialyikar

        Ale choć szczątkowa informacja by się przydała, tak na przyszłość. Notka by wyglądała o wiele lepiej z jakimś, choć krótkim wstępem :)
        Co do bezużyteczności tego bloga, to bym nie przesadzał. Chyba jeden z ciekawszych w rodzimej sieci.

        • Imię

          Uważam, że na początku istnienia tego bloga był większy wkład i większe chęci. Teraz teksty zaczynają być pisane na kolanie. Stąd ta moja reakcja, bo poziom spada. Choć nigdy nie byłem i nie będę zwolennikiem tego miejsca, ale uważam, że początkujący ludzie mogą mieć z tego przydatną pomoc. Ja jestem już starym wyjadaczem Linuksa, ale właśnie zapikała do mnie wiadomość na komunikatorze: co to za program, nic z tego tekstu nie rozumię. Miał rację, bo z tego tekstu nic nie wynika (zapomniałem, wg loz należy czytać obrazki i jeszcze w j. obcym).

          • ddd

            Napisz swojego bloga a nie narzekaj!

      • Imię

        Aaa, teraz jest pewnie jakaś nowa moda? Po obrazkach ludzie mają domyślać się co to za program? Co będzie jak użyję Lynx, wyłączę wyświetlanie grafiki lub nie załaduje mi się? Jak znajdę napis po chińsku, też zadasz mi pytanie czy znam podstawy chińskiego? Dla jasności, znam podstawy języka angielskiego – nawet więcej niż podstawy, ale to nie zmienia faktu, że autor wpisu nie mógł w skrócie rozwinąć co to za program. Po drugie ten blog jest polskojęzyczny i w takim języku powinny być raczej teksty. Jeżli uważasz, że mam coś przeczytać w języku obcym – proponuję od razu pisać teksty w tym języku. Albo nie, zrobić w tekście mieszankę wyrazów: trochę po polsku, trochę po japońsku, trochę po niemiecku i jeszcze w kilku innych językach – wtedy gwarantuję, że ludzie będą rozumieć.

      • Dragonk

        Pełna nazwa ani razu nie pojawiła się w tekście, ani tytule wpisu.

    • http://www.ubuntu-pomoc.org/ Łukasz Schmidtke

      Chętnie wyjaśniłbym sensowność powstania tego wpisu, gdybyś miał choć ciut odwagi, aby poza falą krytyki pozostawić adres mailowy do kontaktu lub chociaż się podpisać.

      Anonimowy off przelatuje mi koło głowy.

      • Imię

        Jeśli tak bardzo przeszkadzają Ci anonimowe komentarze, w takim razie dlaczego nie wyłączysz ich? Skoro tutaj poruszyłem problem, dlaczego tutaj nie odpiszesz? Chyba nie jest to tajemnicą, tym bardziej, że kilka osób (w tym zarejestrowanych) dało mi „+” w komentarzu i też zapewne są ciekawi Twojej odpowiedzi. No chyba nie powiesz, że boisz się odpisać na uzasadnioną krytykę. Zapewniam Cię, że nie pisałem tego komentarza w złej mierze (może zabrakło buziek, ale ja już wyrosłem z tego) – ja tylko zwróciłem uwagę na to co nie podoba mi się – zawsze mi się wydawało, że siedząc cicho robię krzywdę.

        Jeśli dalej uważasz, że anonimowy off przelatuje Ci koło głowy, w takim razie podziękuję tej stronie, a brak konkretnej odpowiedzi z Twojej strony dało mi tylko jedno do myślenia.

      • Imię

        Jak przeszkadzają Ci anonimowe komentarze, to po co dałeś taką możliwość? Ja tylko z niej skorzystałem. Skoro tutaj poruszyłem problem, kilka osób (w tym zarejestrowanych) dało mi „+”, myślę że oni też są ciekawi Twojej odpowiedzi i nie rozumiem dlaczego unikasz odpowiedzi nad sensem swojego wpisu. Moja krytyka jest uzasadniona i nie robię tego w złej mierze, po prostu zwracam swoją uwagę (fakt, zabrakło słodkich buziaczków, ale ja już z tego wyrosłem).

        Skoro uważasz, że anonimowy off przelatuje Ci koło głowy, to wiedz w takim razie, że odechciało mi się tutaj zaglądać, a Twoja tajemnicza odpowiedź dała mi wiele do myślenia, że jednak większość ludzi dalej boi się prawdy lub przyznać się do własnego błędu.

      • stiff

        Twój kolejny komentarz jaki mam możliwość czytania… nie błyszczysz w nim, ani innych które pamiętam (pewnie pamiętam jedynie te złe). Mam wrażenie, że dostałeś godziny do odróbki i na odwal się piszesz coś na stronie, a później jeszcze masz pretensje jak jakiś chłopczyk z gimnazjum jak ktoś próbuje zwrócić Ci uwagę na to żeby to było z pasją, a nie za karę.

      • ktoś

        Jak przeszkadzają Ci anonimowe komentarze, to po co dałeś taką
        możliwość? Ja tylko z niej skorzystałem. Skoro tutaj poruszyłem problem,
        kilka osób (w tym zarejestrowanych) dało mi „+”, myślę że oni też są
        ciekawi Twojej odpowiedzi i nie rozumiem dlaczego unikasz odpowiedzi nad sensem
        swojego wpisu. Moja krytyka jest uzasadniona i nie robię tego w złej
        mierze, po prostu zwracam swoją uwagę (fakt, zabrakło słodkich
        buziaczków, ale ja już z tego wyrosłem).

        Zabrakło mi odwagi?
        Nazywaj to jak chcesz, ale Tobie też jej zabrakło, ponieważ nie chce mi
        przepuścić komentarza – ciekawe jak to się stało. Skoro uważasz, że
        anonimowy off przelatuje Ci koło głowy, to wiedz w takim razie, że
        odechciało mi się tutaj zaglądać, a Twoja tajemnicza odpowiedź dała mi
        wiele do myślenia, że jednak większość ludzi dalej boi się prawdy.

        Zablokowany Imię

        • http://www.ubuntu-pomoc.org/ Łukasz Schmidtke

          Żaden z Twoich komentarzy nie został zablokowany, po prostu pojawiają się one z drobnym opóźnieniem – a to nie moja „zasługa”.

          • Imię

            Tak, masz rację. Nie wiedziałem, że tak się robi. Ja swoje grosze już tutaj zostawiłem – w końcu to jest Twój blog i sam zrobisz jak uważasz. Choć mam zdanie jakie mam (może tutaj po prostu nie pasuję…), nie zamierzam szkodzić, tylko życzę powodzenia.

      • Dragonk

        A po co kontakt? Można odpowiedzieć w komentarzu…

      • bala

        Łukasz nie przejmuj się. Nie warto. Zawsze udzielając się forum publicznym a tak jest w przypadku prowadzenia bloga jesteś wystawiony na publiczną ocenę i z tym powinieneś się liczyć. Fakt, że zabrakło pewnych informacji w tym wpisie nie upoważnia niektórych osób do wyrażania swoich uwag w ten sposób ale tak niestety było i będzie. Chamstwo i impertynencja w ocenie efektów czyjeś pracy, moim zdaniem, występuje najczęściej w przypadku osób, które same niewiele robią a już z pewnością nie bezinteresownie. Zawsze podziwiałem ludzi, którzy potrafią i chcą podzielić się swoją wiedzą z innymi. Często zaglądam na tego bloga i dzięki Tobie znalazłem tu wiele interesujących informacji. Dobra robota i mam nadzieję, że będziesz ją kontynuował.
        Dzięki i pozdrawiam

  • stiff

    Jak dzisiaj (chyba rano) spojrzałem na tego niusa też pierwszą myślą było, co to za nius jak nie ma opisu nawet podstawowego. Czym jest opisywany plugin. Fajnie, że opisany sposób instalacji, ale wypada napisać do czego instrukcję piszemy. A tytuł na belce fotki moim zdaniem nie wystarczy.

    Życzę trochę więcej chęci przy pisaniu niusów. Więcej ludzi się nimi zainteresuje i je zrozumie. Nie każdy siedzi w głowie piszącego niusa i nie musi wiedzieć tego co on ma w głowie.

  • and

    dopiero z komentarzy dowiedzialem sie do czego to sluzy :)

  • Jarek Bugajski

    BIMP Lite to program do masowej zmiany parametrów zdjęć.
    Aplikacja ułatwia wykonanie różnych operacji na wielu plikach
    graficznych, takich jak tworzenie miniatur, obrót, zmiana rozdzielczości, odbicie w poziomie i pionie, dodanie znaku wodnego, a także na przykład usunięcie spacji z nazw plików.

    • Zeely

      Tego mi brakowało w samej treści wpisu :) +1 ;)

  • Ittaj

    I Łukasz się na Was obraził i w ogóle nie pisze;)
    Ja go rozumiem, też prowadzę bloga i wiem jak to jest, kiedy nieodpłatnie poświęcasz na to swój czas, żeby komuś bezinteresownie w czymś pomóc, a ten w podzięce jedzie po tobie, jakby płacił ci za to duże pieniądze i miał prawo coś od ciebie oczekiwać…

    • stiff

      Ale dokładniejsze opisanie zagadnienia wpłynie na większą oglądalność strony, pozytywne opinie no i co najważniejsze zmniejszy maksymalnie ilość negatywnych opinii na temat podawanych niusów. A może też zwiększy ilość pozytywnych komentarzy zachęcających do pisania. Zresztą taka krytyka jaka tutaj wystąpiła też powinna wpłynąć raczej pozytywynie na piszącego porady… jeżeli oczywiście w odpowiedni sposób taką krytykę odebrał.

      • paz

        haters gonna hate.polaczkom nigdy nie dogodzisz…

        • stiff

          Nazywasz mnie polaczkiem? To pewnie to po angielsku (takie modne) tyczyło się Ciebie.

    • Ktosik

      Ten, który skrytykował wpis, oczekuje tylko jednego zdania z krótką informacją i słusznie. Co to za wpis, w którym widzisz jakieś polecenia, a nie wiesz do czego one służą. To jest pomoc? Nie przesadzaj. Jeśli autorowi nie chce się już tworzyć bloga, nie ma czasu itp., szkoda spamować to miejsce na siłę. Są tutaj wartościowe teksty i nie ma sensu ich zasypywać „śmietnikiem”. Uważam, że powyższa krytyka jest słuszna, a autor zamiast obrażać się, powinien po prostu wymienić dialog z tymi ludźmi. Najwidoczniej zabrakło mu argumentów, odwagi, a może po prostu czytelników ma już gdzieś. Pomyśl zanim zaczniesz kogoś bronić. Osoba, której odrobinę na czymś zależy, nie zachowuje się tak jak administrator tego bloga. Najlepiej jest wykazać się szczerością. Nie masz czasu, najlepiej przyznać się do tego i powiedzieć, że będzie mniej wpisów, ale za to lepszej jakości lub inne bla bla bla.

  • dsafsa

    Widzę że autor nie przyjmuje krytyki i się obraził. Niech spierdala jak ma takie gnioty pisać

  • MK

    Nie rozumiem o co hallo panowie userzy „Imię”, „stiff”, „ktoś” i inni nieusatysfakcjonowani dogłębnością tego wpisu?! Przecież jak mniemam (też bym tak zapewne podszedł do tematu), autor nawet nie wziął pod uwagę tego że mogą jeszcze być tacy userzy Ubuntu i ogólnie linuxa co to nie załapią o jaki program chodzi. Ponadto zawsze jest dobry wujek Google z którym można porozmawiać i to i tamto się dowiedzieć, bo blado jest czasami wyjść na niedoinformowanego zwłaszcza w kwestii znanej przynajmniej większości (czyt. BIMP – co to za program). Przyznacie Panowie – trochę wstyd tak najechać autora nie wiedząc o co halo.
    Łukaszu, autorze tego bloga – nie przejmuj się takimi drobnymi incydentami, bo dla nas, ogromnej większości czytelników Twojego bloga jesteś WIELKI i prowadzisz coś czego zwyczajnie nie da się przecenić jeśli chodzi o pomoc w kwestii Ubuntu. Podążaj dalej tą drogą w myśl powiedzenia psy szczekają a karawana ………. Pozdrawiam serdecznie autora i wszystkich usatysfakcjonowanych treścią tu zamieszczaną. MK

    • on

      Zwrócili uwagę, że nie ma w opisie informacji co za to program. To nie jest żadne halo, tylko uzasadnienie. Jeśli nie mam racji, pokaż gdzie jest napisane? Problemami nie są wymienione przez Ciebie osoby, a sam autor, który nimi przejął się i nie próbował wyjaśnić/poprawić. Blog jest OK, ale komentarze żeby nie psuć tego dobrego miejsca wpisami pisane na byle jak są słuszne.

  • rosomak

    a ja rozumiem takie … niedopatrzenie. ktoś kto często używa aplikacji po prostu przechodzi do porządku dziennego nad opisem co to jest. to nawyk. to tak jakby tłumaczyć za każdym razem do czego służy pidgin przy każdej instrukcji instalowania. zapomina się, że ktoś może nie znać pidgina. :)

  • Junior Jack

    Autor się popisał…
    Najlepiej zacznij wklejać same obrazki, bo po kiego licha w ogóle coś pisać.

  • untubu

    Niektórzy strasznie bronią admina tego bloga, okey Wasza sprawa.
    Znalazły się tutaj osoby, którym nie spodobał się ten artykuł i go skrytykowały, okey ich sprawa.

    Jeśli z tego powodu admin obraził się na świat i porzucił ten blog, musi być z nim bardzo źle.
    Nawet jeśli uznał, że został niewłaściwie oceniony, najzabawniejsze w tym wszystkim, że nie próbował tego poprawić, zamienić kilka słów.

    Przecież został tylko skrytykowany, nie padły żadne chamskie odzywki, przezwiska itd. Może po prostu autora tego bloga stać na lepsze teksty i stąd ta krytyka.

    Najgorsze w tym wszystkim może okazać się, że autor nie porzucił bloga z powodu krytyki, tylko po prostu mu się nie chce. Zamiast okazać ludziom trochę szacunku i ogłosić co dalej z tym miejscem będzie, milczy sobie. Może po prostu zbiórka pieniędzy na opłacenie bloga nie udała się, nie ma z czego czerpać zyski i stąd ma Was gdzieś. Właśnie z tego powodu niektórzy często obrażają się na ludzi. Tylko szkoda, że nie umieją po prostu wyjść i napisać prawdę. Przecież to nić złego jest powiedzieć kończę, bo nie ma sensu, nie mam czasu, nie chce mi się i milion innych przyczyn.

    • untubu

      A teraz apeluję do Shmitasa, którego szanuję za rozwój tego bloga. Nie zależnie od tego jak postąpiłeś, jak się poczułeś, bo uważam że nie ma to znaczenia… Wyjdź, okaż szacunku ludziom i odpowiedz na pytanie: CZY BLOG BĘDZIE JESZCZE ŻYĆ?

    • http://www.ubuntu-pomoc.org/ Łukasz Schmidtke

      Nikt tutaj na nikogo się nie obraził, ani wypiął. Tak jak pisałem wcześniej – najgłośniej szczekają ci, którzy nic nie robią – przez kilka lat prowadzenia tego bloga miałem do czynienia z takimi przypadkami wielokrotnie.

      Ostatnimi czasy w moim życiu zaszły zmiany. Mam pracę, studiuję (jestem na etapie pisania pracy magisterskiej), realizuję dodatkowe projekty, poświęcam się swojej pasji, która zabiera mi także kilkanaście godzin tygodniowo. Dodatkowo wypada czasem spotkać się z dziewczyną i wyskoczyć gdzieś ze znajomymi. Cenię sobie również odpoczynek. Czas, który dawniej poświęcałem na prowadzenie bloga, spędzam teraz w pracy.

      Włożyliśmy w ten blog dużo serducha. Piszę „włożyliśmy”, bo najwyraźniej zapomnieliście, że są tutaj również inni redaktorzy, którzy jakoś za brak aktywności nie obrywają :) Na pewno pod naciskiem żadnych hejterków nie będę zamykać tego kompendium wiedzy, które – nawet mimo braku nowych wpisów – nadal jest aktualne.

      Planuję w przyszłości zupełnie nową odsłonę bloga, jednak wiąże się to z nakładem pracy i czasu, którego aktualnie posiadam bardzo niewiele.

      Blog na pewno nie zniknie.

      Pozdrawiam.

  • ed

    przecież to instaluje gimpa!!!