Edytory wideo na Ubuntu

Wokół Linuksa krąży wiele mitów. Jednym z nich jest stwierdzenie „na Linux nie ma zaawansowanych programów do obróbki multimediów”, które narodziło się z braku dostępności portów kilku produktów Adobe na Linux. Chciałbym tym wpisem kategorycznie zaprzeczyć herezjom niedoinformowanych użytkowników i zaprezentować Wam godne uwagi programy przeznaczone do edycji wideo na naszym pingwinku.

Kdenlive

Ten projekt mogę nazwać najbardziej profesjonalnym odpowiednikiem Sony Vegas i innych komercyjnych programów do edycji video. Interfejs jest solidny, w oczy bije ogrom możliwości i przeróżnych opcji intuicyjnie umieszczonych w przyjemnym menu. Nie dajcie się zwieść nazwie, program działa także w Gnome. Aplikacja wsród edytorów wideo nosi miano programu typu linear co można zauważyć po ośce czasowej umieszczonej na dole okna aplikacji.

Edytory wideo na Ubuntu

Kliknij, aby powiększyć

Prócz świetnego interfejsu i przyprawiającej o mdłości ilości opcji mamy także równie duży wybór formatów wideo, dysponujemy kilkudziesięcioma kodekami w tym słynnym h264 (choć nie wiem do końca jak on się tam znalazł).

Kdenlive posiada pluginy i efekty specjalne! Tak jest, efekty specjalne, prawie nie ustępujące tym komercyjnym z pakietu Adobe. W sumie jest ich także kilkadziesiąt, a to nie koniec! Twórcy obiecują stałą aktualizację zarówno kodeków jak i pluginów oraz efektów.
Jedyny minus to powiew „kde” który da się wyczuć. W Gnome przy renderowaniu większych projektów możemy spędzić wiele czasu nie mając gwarancji czy kompilacja nie będzie zawierać błędów.

Podsumowując Kdenlive to obecnie najbardziej zaawansowany edytor wideo który jednocześnie zachowuje intuicyjny wygląd a jest to niezmiernie ważne. Z całego serca polecam, instalację można wyklikać – owa aplikacja jest w liście repozytoriów.

PiTiVi

Kiedy rozpoczynałem przygodę z Linuksem kilka lat temu nie był on jeszcze taki popularny, teraz natomiast przechodzi prawdziwy renesans – mówi się o pluginach do tejże aplikacji, jest także w podstawowym wyposażeniu Ubuntu 10.04 LTS. Czy docenienie aplikacji przez Canonical świadczy o świetnej jakości produktu?

Edytory wideo na Ubuntu

Kliknij, aby powiększyć

Po uruchomieniu programu z Programy > Dźwięk i obraz wita Nas przyjemne okno rodem z windowsowego Movie Makera. Menu jest dosyć przejrzyste, postanowiłem wykonać kilka prezentacji z naciskiem na wydajność i łatwość obsługi oraz dostępność efektów specjalnych i przeróżnych filtrów. I tutaj muszę Wam powiedzieć, że szczęka opadła mi pod klawiaturę. Linia czasowa tzw. linear wideo, gdzie umieszczamy klipy wideo i dźwięki nie stoi na najwyższym poziomie… on stoi na jeszcze wyższym!

Niesamowicie funkcyjny i intuicyjny, możemy wyciszać i podkręcać dźwięk w dowolnym momencie w pojedynczych ścieżkach wideo/dźwiękowych, zmieniać jakość i rodzaj wideo, nakładać filtry wideo np. sepii, wody, chmur etc. Kolejny plus (a jest ich jeszcze wiele) to renderowanie projektu. Możemy łatwo wyeksportować nasze dzieło do postaci np. avi, mpeg dzięki dumnie lśniącemu przyciskowi „Renderuj projekt”. Po wciśnięciu wspomnianego buttona mamy do wyboru ogrom możliwości formatu i prędkości fps dotyczącą nowego klipu.

Podsumowując edytor PiTiVi z całą pewnością nada się zarówno na zmontowanie wideo-materiału z wesela wujka Romka jak i ambitniejsze projekty w stylu kompilacji piłkarzy.
Jak wspominałem wcześniej edytor ten jest w podstawowym wyposażeniu Ubuntu 10.04, gdyby jednak go brakowało jest w Centrum Oprogramowania.

Open Movie Editor

Edytory wideo na Ubuntu

Kliknij, aby powiększyć

Prosta nazwa, prosty design komponuje się z wydajnością? Korzystając z OME (OpenMovieEditor) mogę stwierdzić, że tak. Przy pierwszym uruchomieniu nie wystraszcie się designu przypominającego Amigę czy fioletowy theme Windowsa 95 – w gruncie rzeczy Open Movie Editor nie jest taki straszny i z odrobiną chęci można coś w nim spłodzić.

Niestety menu jest proste, powiedziałbym zbyt proste. Sprawia ono wrażenie że OME ma mało opcji, pluginów, a to wielki błąd. OME posiada około czterdziestu ciekawych pluginów i efektów, które sprawiają że aplikacja nadaje do wielu kompilacji.

Program znajduje się w Centrum Oprogramowania Ubuntu.

Avidemux

Ta aplikacja ma dwie nakładki graficzne: qt i gtk co jest moim zdaniem dużym plusem. Obie nakładki są dostępne w Centrum Oprogramowania Ubuntu, dlatego nie widzę sensu opisywania instalacji.

Edytory wideo na Ubuntu

Kliknij, aby powiększyć

Pierwsze co rzuca mi się w oczy po otwarciu, to skomplikowany interfejs. W porównaniu do PiTiVi, który miał niesamowicie intuicyjny wygląd, ten ma tragiczny. Po 10 minutach zapoznawaniu się z „do czego to służy?” rozpocząłem tworzenie tej samej kompilacji co w PiTiVi. Tutaj plus dla Avidemux za obsługę wielu formatów wideo (dzięki kodekom można jeszcze poszerzyć te listę). Tworząc kompilację natknąłem się na przycisk „Kalkulator”. Początkowo uśmiałem się z niego, po jakimś czasie odkryłem że nie jest to jakiś wbudowany kalkulatorek do działań 2+2, ale to funkcja do modyfikacji przepływności i rozmiaru, dostępna między nimi w komercyjnym Sony Vegas. Prócz tego mamy masę przeróżnych „konfigów” dotyczących koderów i dekoderów, spośród filtrów wideo mamy wiele możliwości – możemy między innymi modyfikować mikser mp3, przyśpieszać i spowalniać muzykę oraz manipulować db.

Reasumując edytor ten jest przynajmniej dla mnie nieintuicyjny i troszkę nudny, ale ma swoją wartość dzięki olbrzymiej liczbie konfiguracji naszych dzieł. Obsługuje wiele formatów przy eksportacji do pliku, m. in. wideo do PSP, YouTube i komórek (144×172, 240×320).

Cinellera

Edytory wideo na Ubuntu

Kliknij, aby powiększyć

Cinelerra to profesjonalny edytor przeznaczony dla nieliniowej obróbki wideo. Aplikacja obsługuje audio i wideo bardzo wysokiej jakości (obrabia sygnał audio z 64-bitową precyzją, może też pracować zarówno w RGBA, jak i YUVA), oferuje przycinanie materiału, usuwanie scen, pozwala na nagrywanie filmów np z tunerów, kamer cyfrowych, edycję ścieżki dźwiękowej oraz nanoszenie efektów specjalnych.

Instalacja jest bardzo prosta, musimy dodać źródło do repozytoriów otwierając terminal i wklepując:

sudo gedit /etc/apt/sources.list

i w pliku sources.list na końcu wkleić:

deb http://akirad.cinelerra.org akirad-TWOJAWERSJA main

Pamiętajcie, aby wyraz „TWOJAWERSJA” zastąpić swoim Ubuntu np. Lucid, Karmic etc. Na koniec pozostaje odświeżyć repozytoria komendą:

sudo apt-get update

Cinellera znajdziecie w Programy> Dźwięk i obraz.

KINO

Edytory wideo na Ubuntu

Kliknij, aby powiększyć

Jakiś czas temu był najpopularniejszym programem do edycji wideo, dosyć długo korzystałem z tego programu, więc bez uruchamiania mogę stwierdzić że nie jest zły ale czy perfekcyjny? Hmm, raczej przegrywa bój z PiTiVi. Ilość opcji nie powala na kolana, ale nadrabia to przejrzyste menu. Jednym z plusów jest także możliwość przechwytywania wideo z kamery internetowej lub aparatu podłączonego do komputera przez bluetooth/usb. Wszystkie podstawowe narzędzia jak „nożyce” czy oś czasu są dostępne, można manipulować ścieżkami dźwięku i wideo, ale program nie pozwala na za dużo. Export naszych dzieł stoi na wysokim poziomie, możemy nagrać film na płytę dvd/bluray/cd, mamy do wyboru kilkanaście formatów dźwiękowych i wideo.

KINO można podsumować jednym zdaniem – niegdyś lider, teraz niestety (albo stety) w dobie gdzie Open Source sobie ładnie kwitnie prześcigają go inne edytory, a twórcy śpią.

Instalacja sprowadza się do kilku kliknięć, KINO jest dodany do Centrum Oprogramowania Ubuntu.

Open Shot Video Editor

OpenShot Video Editor to aplikacja oferująca obsługę wielu formatów audio i wideo. Główne jej funkcje obejmują Key Frame, przejścia wideo, slow motion itp. OpenShot Video Editor zintegrowany jest ze środowiskiem graficznym Gnome.
Program posiada interesujący, genialny efekt – napisy 3D. Z pewnością program może konkurować z Sony Vegas i innymi poważnymi tytułami, próbkę nowej opcji możecie znaleźć tutaj.

Edytory wideo na Ubuntu

Kliknij, aby powiększyć

W ostatniej aktualizacji z tego roku programiści wyeliminowali ponad 40 błędów w OpenShot Video Editor. Najpoważniejszą zmianą jest wprowadzenie funkcji Cofnij/Powtórz, która dotychczas nie była dostępna w programie. Poprawiono także wygląd ekranu podczas eksportowania plików, przewijanie, obsługę zakładek. Nowe funkcje wprowadzone do aplikacji to m.in. możliwość jednoczesnego dodawania wielu efektów do klipu wideo, efekt rozjaśniania i przyciemniania, a także kontrast, poświata, nasycenie i komiks. Według programistów znacznie przyśpieszona została też praca samego programu. Imho OpenShotVideoEditor stoi na vipowskiej półce wraz z PiTiVi i Kdenlive wśród edytor wideo na Linux.
Instalacja programu nie jest trudna. Wystarczy pobrać i uruchomić instalator dla Ubuntu z serwisu LaunchPad: http://launchpad.net/openshot/1.1/1.1.3/+download/openshot_1.1.3-1_all.deb. Po zakończonej instalacji program znajdziecie w menu Programy > Dźwięk i obraz.

To już wszystkie edytory godne uwagi, które testowałem. Wszystkie programy były uruchamiane na Ubuntu 10.04 LTS. Gdybyście znaleźli jakąś literówkę lub mieli z czymś kłopot – zapraszam do komentowania.

Jeżeli powyższy artykuł nie rozwiązał lub rozwiązał częściowo Twój problem, dodaj swój komentarz opisujący, w którym miejscu napotkałeś trudności.
Mile widziane komentarze z uwagami lub informacjami o rozwiązaniu problemu.
  • http://ikari.digart.pl/digarty/ bialyikar

    Wszystko brzmi różowo, ale w praktyce już tak nie jest. Stabilność programów zostawia trochę do życzenia (zresztą nie tylko edytorów video, ale nie o tym mowa).
    Jeśli chodzi o Kdenlive, to jego minusem pod Gnome jest to, że stworzony jest dla KDE. Jeśli komuś nie przeszkadza estetyka Kde, to, że kłócić będzie się z szatą graficzną Gnome i cały bagaż Kde który trzeba zaciągnąć pod Gnome to pewnie będzie zadowolony. Mi osobiście program kilka (wiele) razy się wysypał.
    PiTiVi, zastanawiam się którą wersję miałeś, bo ja przed chwilą odpaliłem wersję 0.13.04 i nie ma tam żadnych filtrów, czy też efekŧów. Szkoda, bo program prezentuje się bardzo przyjemnie. Niezwykle prosto w nim obsługuje się wyciszanie/pogłaszanie dźwięku i obrazu. Podgląd obrazu podczas przesuwania linii czasowej bardzo mi skacze, co utrudnia precyzyjne cięcie.
    Open Movie Editor nie używałem (może kiedyś w celu sprawdzenia) i raczej nie będę, wygląd jednak ma znaczenie dla komfortu pracy ;)
    Avidemux, raczej edytorem video go nie można nazwać. To taki odpowiednik Windowsowego VirtualDub’a.
    Cinellera, hmm… gąszcz okien, za bardzo nie testowałem, więc za bardzo też się nie wypowiem, ale ten gąszcz okien :/
    Kino, przyjemny prosty edytor, ale ciężki w obsłudze. Chodziło mi głównie o cięcie i takie tam zgranego materiału z kamery. Obsługa jest pokręcona i brakuje kilku podstawowych opcji.
    Open Shot Video Editor, powiedział bym, że taki edytor na trochę wyższym poziomie niż PiTiVi. Nie wiem dlaczego twórcy udziwnili tak linię czasową? Przydał by się tam podgląd klatek jak w PTV, a nie ta dziwaczna skórka. Dzisiaj w nim pracowałem i wysypał mi się kilka razy przy jakiejś opcji. Nie znalazłem w nim opcji rozdzielenia ścieżki dźwięku od filmowej.
    Podsumowując, edytory nieliniowe na Linuxa są, ale nadal zawierają dużo błędów. Na dodatek brakuje im czasami podstawowych i oczywistych (wydawać by się mogło) opcji. Miejmy nadzieję, że szybko to się zmieni. Największe nadzieje wiąże chyba z PTV. Też gdzieś mi się obiło o uszy, że niedługo pojawią się do niego pluginy.

  • http://ikari.digart.pl/digarty/ bialyikar

    Swego czasu znalazłem jeszcze takie edytory video jak:
    Lombard – http://www.yorba.org/lombard/
    Linux Fusion – http://www.eyeonline.com/Web/EyeonWeb/default.aspx
    ZS4 Video Editor – http://www.zs4.net/screenshots
    Stopmotion – http://www.developer.skolelinux.no/info/studentgrupper/2005-hig-stopmotion/
    Lives – http://www.lives.sourceforge.net/
    Viva – http://www.vivia-video.org/
    Scilab – http://www.scilab-aurora.sourceforge.net/English/index.html
    Shake (obecnie Final Cut dla OSX)
    Nuke – http://www.thefoundry.co.uk/products/nuke/ (ale to już chyba taki baaardzo zaawansowany edytor nie liniowy, o wiele bardziej niż produkty Adobe)

    Shake oraz Nuke można znaleźć gdzieś na sieci w starszych, darmowych wersjach.

    Wydaje mi się też, że jakiś czas temu został upubliczniony (a przynajmniej jakaś tam firma to obiecała) kod jakiegoś znanego (bardziej zaawansowanego) edytora video. Jestem ciekaw co się dzieje w tym temacie?

    To by było na tyle z mojej strony ;)
    Może komuś kiedyś będzie się chciało przetestować tą resztę programów.

    • klm

      Tym programem, który ma byc uwolniony jest Lightworks firmy EditShare.

    • d3d3

      Zauważ że dużo z nich chodzi bardzo miernie pod Ubuntu. Zrobilem porównanie programów na Ubuntu a nie ogólnie na Linux.

  • http://www.qkiz.pl QkiZ

    KDEnlive – fajny program, chyba najbardziej zaawansowany, ale się często wiesza, przez co staje się mało praktyczny.
    PiTiVi – bieda, chyba najgorszy tego typu program na Ubuntu. W ogóle nie rozumiem dlaczego to coś znalazło się w dystrybucji. Programem można tylko ciąć materiał i składać od nowa. Żadnych efektów, żadnych przejść. Nawet napisów nie możemy zrobić. Jedyny plus to spora ilość kodeków.
    Open Movie Editor – program należy potraktować jako ciekawostkę. Nic na nim za bardzo nie da się zrobić, nie jest intuicyjny, ma mało efektów.
    Avidemux – ten program to nie edytor wideo tylko program do konwertowania filmów, który ma kilka opcji, dzięki którym można nakładać efekty czy napisy, ale generalnie służy do konwertowania. Wydaje mi się niezastąpiony gdy konwertuje filmy nagrane swoim aparatem z MPEG do AVI.
    Cinellera – to bardzo rozbudowany edytor wideo, ale z bardzo ciężkim interfejsem. Jest cholernie nieintuicyjny. Trzeba mieć sporo samo zaparcia aby się go nauczyć obsługiwać.
    KINO – w ogóle nie wiem jakimi kryteriami się sugerowąłeś, ale KINO zjada na śniadanie PiTiVi. KINO bardziej przypomina Avidemux, ale z przesunieciem w stronę edycji wideo. Nie jest liniowy jak KDEnlive, ale ma też sporo efektów i przejść.
    Open Shot Video Editor – program generalnie podobny do PiTiVi tyle że ma efekty i przejścia. To on powienien się znaleźć w dystrybucji, a nie PiTiVi. Szkoda tylko że edycja napisów odbywa się w Inkscape, który nie należy do moich ulubionych. BTW gdzie znalazłem efekt napisów 3D???
    Ściągnąłem Lives i Fusion i sprawdzę do czego się nadają.

  • ffatman

    Wokół Linuksa krąży wiele mitów. Jednym z nich jest stwierdzenie „na Linux nie ma” juzerfiendlnych odpowiedników programów uważanych przez użytkowników innych systemów za zaawansowane „do obróbki multimediów” czyli przekonwertuj, utnij, sklej, dodaj dźwięk, efekty i napisy, zsynchronizuj i wyślij na jutuba. Prawdą zaś nie jest to, że ich nie ma, tylko to, że jest bida czyli, że są dwa.

  • oprych

    Całkiem niedawno sam szukałem programu do edycji wideo, przetestowałem chyba wszystkie w/w programy. Wiem, że darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda, ale tak jak kolega bialyikar napisał „Wszystko brzmi różowo, ale w praktyce już tak nie jest”.
    Pomijając kwestię stabilności tych programów (prawie każdy się wyłożył o kilka razy), tylko w jednym znalazłem funkcję której najbardziej szukałem – zaawansowaną edycję tekstu – a przecież nie jest to jakaś egzotyczna i mało przydatna funkcja.
    Owszem te programy może i nadadzą się do obróbki krótkiego filmiku, ale w moim przypadku miały już spore problemy z edycją wideo w HD z czasem ponad godzinę – a szkoda, bo byłem ciekaw jak jest z wydajnością edycji pod linuksem.

    • d3d3

      Jeśli masz 512MB Ramu to naprawdę Ci współczuję. U mnie wszystko ładnie (szybko) działa – film HD renderował się zaledwie 5 minut (dlugosc filmu ok. 6 minut). Co do PiTiVi jestem entuzjastą tego programu to taki „linuksowy windows maker”, ludzie nie potrzebują zaawansowanych programów do przycięcia materiału ze ślubu powiedzmy. Do tego PiTiVi świetnie się nadaje, ma także prosty interfejs co jest niezwykle funkcjonalne dla ludzi wkraczających w tajniki linuksa dlatego myślę że dobrym krokiem jest dodanie go do grona standardowych aplikacji w Ubuntu 10.04.

      • Oprych

        Na PC mam akurat 4GB w dualu 1066, więc chyba nie jest źle?
        A przycinały się w przypadku edycji dłuższych nagrań w pełnym HD, co na tej samej konfiguracji, z tymi samymi filmami w CorelVideo nie było problemu :P

      • bialyikar

        Ludzie może i nie potrzebują skomplikowanych programów, ale takie rzeczy jak wstawienie planszy tytułowej śmieszne z lekka. Program rzeczywiście nadawał by się jako prosty edytor systemowy, gdyby przynajmniej można było wstawić napisy.

        Raczej nie chodziło o czas renderowania, a o płynność obróbki w programie. U mnie na procesorze 4 rdzeniowym i 6 giga ramu praca na materiale HD w KDENlive też nie należy do przyjemnych (co nie znaczy, że się nie da)

  • bo…

    cinelerra i pitivi „kaszanią ” u mnie filmy ogv, tzn efekt wyjściowy to loteria, w openshot i kdenlive tnie się dźwięk. openmovieeditor na mandrivie działał dobrze a na ubuntu i mincie to porażka. Kino- nie próbowałam. Lives tylko na mocną maszynę, muł straszny. Jedynie avidemux nie robi sieczki przy łączeniu klipów, tylko najpierw konwertuję pliki wejściowe w devede. Gdyby pitivi nie psuł filmów i gdyby miał efekty przejścia to byłby nr 1, bo jest bardzo intuicyjny. te wszystkie wynalazki przetestowałam, bo miałam potrzebe sklejenia ośmiominutowego materiału z trzech kawałków.myślałam, że szlag mnie trafi. Zatęskniłam wtedy za windows movie makerem. audacity muszę pochwalić. Jest rewelacyjny.

  • bialyikar

    Ja ostatnio miałem do złożenia półgodzinny dokument, postanowiłem go zrobić w KDEnlive, pracowałem w nim już wcześniej przy prostych teledyskach i nie było tragicznie. Pierwsze, co zauważyłem, to dość niska wydajność przy filmach HD (z Canona D5, czy jakoś tak ;)). Przesuwanie kursora po linii czasowej (tej głównej, jak i w podglądzie) przycina odtwarzanie. Na szczęście po standardowym uruchomieniu play, film odtwarza się normalnie, niestety do czasu aż nie dojdzie do jakiegoś przejście albo nałożonego efektu (i oby tylko jednego na raz ;)), wtedy zaczyna się pokaz slajdów, przy przejściach mniejszy, przy efektach większy.
    Program strasznie mi się wysypywał, ale tylko/głównie przy zmianach w interfejsie lub dodawaniu nowych ścieżek. Wtedy nauczyłem się, że zapisywać trzeba co kilka minut. Niestety, zapisywanie też nie do końca zdaje egzamin. Po kilku dniach/tygodniu pracy, zauważyłem, że po ponownym wczytaniu projekty, niektóre ścieżki mi się lekko przesuwają oraz rozsynchronizowują względem dźwięku. Było, to strasznie irytujące, bo często nie zauważałem kilku sekundowych przesunięć, co skutkowało ponownym, ponownym i ponownym przerabianiem/edycją/szukaniem błędów w miejscach, gdzie już ich nie powinno być. Przy każdym błędzie (zamknięciu się programu) próbowałem wysyłać informacje o błędzie do debuggera (tak, to się nazywa?), ale po, mimo że miałem wszystkie paczki potrzebne do tego, program twierdził, że mi ich brakuje i sugerował przeglądanie logów i ręczne korygowanie, na co już czasu nie miałem, bo poganiał mnie termin ukończenia filmu. Może wynikało to z faktu, że pracuję pod Gnome a program jest dla KDE?
    Film w końcu skończyłem, ale jednak niesmak pozostał. Niestety lepszego programu dla Linuxa chyba nie ma :(
    Czekam jeszcze, aż ekipa VLC wyda w końcu swój program.

  • andrzej

    Przydałaby się jakaś aktualizacja. Jakieś nowości pewnie się pojawiły przez 3 lata.