Decyzja zapadła – 9 miesięcy wsparcia dla wydań nie-LTS

logoUbuntu

Na ostatnim posiedzeniu ekipy technicznej Ubuntu, które miało miejsce ubiegłej nocy, podjęto dwie istotne decyzje:

  • okres wsparcia dla wydań śródrocznych (nie-LTS) zostanie skrócony z 18 do 9 miesięcy,
  • umożliwienie użytkownikom stałego śledzenia rozwoju Ubuntu, bez konieczności aktualizacji systemu.

Zmiany wejdą w życie wraz z wydaniem Ubuntu 13.04 Raring Ringtail, czyli 25 kwietnia.

O ile pierwsza decyzja nie wymaga wyjaśnienia (z mojej strony), o tyle zrozumienie drugiej może być nieco kłopotliwe – a na samym posiedzeniu nie wyjaśniono tego dokładniej. Dlatego podjąłem się własnej interpretacji i wyszło na to, że od wydania 13.04 nie będzie sytuacji, w której najnowsze oprogramowanie będzie dostępne wyłącznie w najnowszych wydaniach Ubuntu. Użytkownik dowolnej, wspieranej wersji, będzie miał dostęp do ostatnich aktualizacji, bez konieczności aktualizowania całej dystrybucji. Na szczegółowe wyjaśnienie tej decyzji należy poczekać do kolejnego zebrania, które będzie miało miejsce w przeciągu kilku najbliższych tygodni.

Jeżeli powyższy artykuł nie rozwiązał lub rozwiązał częściowo Twój problem, dodaj swój komentarz opisujący, w którym miejscu napotkałeś trudności.
Mile widziane komentarze z uwagami lub informacjami o rozwiązaniu problemu.
  • witchm

    Czyli nadal pozostanie po staremu? Developerzy będą musieli tworzyć paczki dla trzech wersji aktualnie wspieranych czyli licząc 13.04/13.10/14.04 – ułatwienie i przyspieszenie rozwoju pełną gębą – żenada :(

    • http://www.ubuntu-pomoc.org/ Łukasz Schmidtke

      „enable users to continuously track the development focus of Ubuntu without having to explicitly upgrade”

      Tak to brzmi w oryginale – nic poza tym. To co przedstawiłem wyżej to moja interpretacja. O co chodzi „górze” dowiemy się niebawem.

  • Andrzej Rośkowicz

    Jeśli druga decyzja oznacza to co napisałeś to bardzo dobrze. Idiotyczna jest sytuacja w której trzeba zainstalować nową wersję systemu aby mieć dostęp do np. najnowszego gimpa, każdy zainteresowany sam sobie zainstaluje ale mówię o repozytoriach.

    • http://www.facebook.com/Arek.Plich Arek Plich

      Przecież są backports.

  • magic

    A ja w swych poszukiwaniach innej dystrybucji niż ta z tym paskudztwem zwanym Unity natrafiłem na Mageia

    Powiem szczerze miło mnie zaskoczyła prostota szybkością i stabilnością wersji beta! w porównaniu do Ubuntu w wersji stabilnej. Jak ktoś szuka alternatywy dającej prostotę i wolność konfiguracji wraz z szybkością działania to polecam.

    http://www.mageia.org/pl/3/ Dostępne z Gnome Shell i KDE

    • http://www.facebook.com/Arek.Plich Arek Plich

      Stara mandriva jeszcze dawniej mandrake.

      • magic74

        Tak stara ale odnowiona świeża szybka no i najważniejsze bez tego paskudztwa zwanego Unity.

        Jedynie co, to trzeba się spowrotem przyzwyczaić do pakietów RPM :-)

        ale to dużo łatwiejsze niż tolerowanie tego Unity

        ps. Nie wiedziałem że Mandriva odżyła w jakiejkolwiek postaci, w sumie dobrze się stało bo to bardzo przyjazny pingwinek. Nie trzeba spędzić godzin na konfiguracji, a już brak czasu na zabawy
        Testowałem jeszcze OpenSuSe no i jakoś Yast mnie irytuje trochę

  • Pingback: Ubuntu - pomoc | Rada techniczna Ubuntu planuje zmiany w procesie aktualizacji systemu()

  • http://www.ubuntu-pomoc.org/ Łukasz Schmidtke

    Skrócenie wsparcia z 18 do 9 miesięcy ma też zalety. Na „rynku”, w tym samym czasie, będzie mniej wydań Ubuntu, dzięki czemu będą lepiej wspierane, a programiści będą mogli skupić się na rozwoju, a nie stale oglądać się za siebie.

  • http://www.ubuntu-pomoc.org/ Łukasz Schmidtke

    I mamy też wyjaśnienie drugiego wniosku:
    „This is akin to providing what Rick Spencer had labelled a “rolling release”. The general idea being that a user could opt for continuous upgrades on what is essentially the development release. For example, if a user was running the development series and updating daily then when 13.04 became a standard/non-LTS release, that user wouldn’t have to to do anything to then start getting updates for the 13.10 release.”

    Czyli taki „rolling release”, który jednak nie jest „rolling release”.