2010
Odtwarzaczy audio pod Linuxem nie brakuje. Większość z nich jest bardzo dopracowana i posiada sporą ilość dodatkowych wtyczek. Jednak brakowało czegoś prostego, jak np. Foobar 2000 z Windowsa.
Swojego czasu jak jeszcze posiadałem system Microsoftu korzystałem wyłącznie z niego. Dlaczego?
Foobar nie urzeka wyglądem ani mnogością funkcji ale w końcu odtwarzacz audio ma służyć do odtwarzania muzyki a nie wizualnego upiększania pulpitu.
Zalet tego playera jest naprawdę sporo. Pobiera tylko kilka MB pamięci podczas odtwarzania, nie zajmuje dużo miejsca na dysku, odtwarza muzykę w lepszej jakości nawet od Winampa i nie jest przeładowany pluginami z których nie będziemy korzystać. DeadBeef jest w pełni kompatybilny z Foobarem pod względem wtyczek. Wszystko co zainstalujemy na jednym , uruchomimy też na drugim.

Okno program DeadBeef
Otwieramy terminal i wpisujemy:
sudo add-apt-repository ppa:alexey-smirnov/deadbeef sudo apt-get update sudo apt-get install deadbeef
Lub:
sudo gedit /etc/apt/sources.list
Na końcu dodajemy:
deb http://ppa.launchpad.net/alexey-smirnov/deadbeef/ubuntu lucid main deb-src http://ppa.launchpad.net/alexey-smirnov/deadbeef/ubuntu lucid main
Aktualizujemy i instalujemy:
sudo apt-get update sudo apt-get install deadbeef
Paczki i repozytoria dla innych dystrybucji znajdziemy tutaj - klik
Zobacz także:
Na każdy komentarz postaramy się udzielić odpowiedzi w ciągu 24 godzin od momentu wysłania.
Mile widziane komentarze z uwagami lub informacjami o rozwiązaniu problemu.






Rejestracja
Zapomniane hasło




"dtwarza muzykę w lepszej jakości nawet od Winampa"
Z tego co wiem, to nawet autorzy Foobara twierdza, że ta lepsza jakoś to mit a dokładniej efekt Placebo. A już zwłaszcza na Linuxie, gdzie wszystkie programy korzystają w zasadzie z tych samych bibliotek.
Czy jest spolszczenie do tego programu?