Kopia zapasowa listów z Gmail`a

Należę do grona osób, które korzystają z usług Google, m.in. poczty Gmail, jak pewnie wielu użytkowników Ubuntu. Z racji ‚mobilności’ skrzynki, nie używam żadnych programów do obsługi konta pocztowego, a tym samym nie ściągam i nie przechowuję maili lokalnie na swojej maszynie. W pracy zajmuję się m. in. kopiami więc pomyślałem, że trzeba by się zająć również własnymi danymi, więc na pierwszy ogień poszła właśnie poczta Gmail. Maili mi się nazbierało sporo, gdyż nie kasuję permanentnie nic, oprócz spamu. Po przeczesaniu sieci, natknąłem się na ciekawy projekt, z którego korzystam i postaram się przybliżyć.

Gmail Backup, bo o nim mowa, jest dosyć ciekawym zestawem skryptów napisanych w Pythonie. Niestety, obecna wersja dostępna w Ubuntu (2.6) nie da sobie rady z dostępną oficjalnie wersją GB (pisany pod Python 2.5), więc skorzystamy z repozytorium SVN:

svn checkout http://gmail-backup-com.googlecode.com/svn/trunk/ gmail-backup

Należy pamiętać, że przed odpaleniem skryptu należy włączyć protokół IMAP w ustawieniach naszego konta Gmail. Następnie przechodzimy do katalogu gmail-backup i wydajemy polecenie:

python2.6 gmail-backup.py backup [katalog] [user]@gmail.com '[hasło]'

Samba – udostępnianie plików w domowej sieci – cz. 3

W trzeciej części może trochę odbiegnę od tematu, bo nie o plikach a o drukarkach (i nie tylko). Sposób na udostępnienie drukarki w Ubuntu jest z automatu dosyć prosty, po prostu klikologia, jednak często mamy w sieci rożne systemy, więc aby się dogadały odnośnie drukowania, prezentuję przykładową konfigurację.
W najnowszej wersji samba bardzo mocno (i domyślnie) współpracuje z Common Unix Printing System (CUPS), więc do poprawnego działania będzie nam on potrzebny:

sudo apt-get install cups

Zaczynamy od dodania wpisów w pliku konfiguracyjnym samby /etc/samba/smb.conf. W sekcji [global] dodajemy:

printcap name = cups
printing = cups
load printers = yes

Następnie dodajemy sekcję, której nazwa będzie taka sama, jak nazwa drukarki dodanej później w CUPS:

Samba – udostępnianie plików w domowej sieci – cz. 2

W kolejnej części pokażę w jaki sposób zabezpieczyć udziały samby. Każdy będzie miał swoje hasło, aby skorzystać z udostępnionego katalogu.
Ma to woje wady i zalety, jednak może się bardzo przydać w sieci firmowej lub domowej przy większej ilości użytkowników. Hasła Samby mogą być przesyłane drogą szyfrowaną lub nieszyfrowaną. Opiszę tutaj bezpieczniejszą według mnie metodę szyfrowaną. Przed rozpoczęciem należy pamiętać, że aby dodać usera do Samby musi wcześniej istnieć w systemie (możemy go dodać poprzez useradd z powłoką /bin/false aby uniemożliwić samo logowanie do systemu).A więc zaczynamy.

Na początek należy w znanym już pliku smb.conf (/etc/samba/smb.conf) w sekcji [global] dopisać dwie linijki:

encrypt passwords = yes
smb passwd file = /etc/smbpass

Oraz zmienić wartość parametru security z share na user.

Pierwsza dopisana linijka określa czy hasła mają być szyfrowane czy nie. Druga natomiast określa plik w którym będą zapisywane nazwy użytkowników i ich hasła. Nazwa i lokalizacja pliku może być dowolna.
Następnie w sekcji udostępnionego katalogu (u nas [share]) należy zmienić wartość parametru guest ok na no. Restartujemy Sambę:

Zrób backup całej partycji – pomoże Ci Partimage

Partimage to ciekawe narzędzie do tworzenia obrazów partycji dyskowych, które później mogą posłużyć do odzyskania całego systemu w kilka chwil (no może kilkanaście, ale na pewno szybciej niż ponowna instalacja i konfiguracja). A więc do roboty. Jako, że nie można zapisać obrazu z podmontowanej partycji, a systemowej w trakcie pracy odmontować się nie da, należy uruchomić komputer z jakiegoś LiveCD lub w inny sposób umożliwiający dostęp do całych partycji. Możemy np. uruchomić LiveCD z Ubuntu i skompilować pakiet partimage, niestety będziemy to musieli robić za każdym razem, gdy zajdzie potrzeba skorzystania z Parimage. Ciekawszym i na pewno wygodniejszym sposobem jest pobranie i wypalenie obrazu SystemRescueCD, który to zawiera sporo przydatnych aplikacji, w tym potrzebny nam Partimage. Gdy już odpalimy komputer z naszej płytki (czy to w trybie graficznym czy tekstowym) należy się zastanowić, gdzie chcemy nasz obraz zapisać, gdyż jego wielkość jest uzależniona od wielkości naszej partycji systemowej (a raczej od ilości zapisanych na niej danych).

Tworzymy obraz partycji

Przypadek hipotetyczny, mamy dwie partycje: sda1 – system Ubuntu i sda2 – partycja z systemem plików ntfs. Najpierw podmontujemy partycję sda2, aby na niej zapisać nasz obraz:

ntfs-3g /dev/sda2 /mnt

Następnie odpalamy Partimage:

Samba – udostępnianie plików w domowej sieci – cz.1

W pierwszej części serii artykułów o Sambie, jak i moim pierwszym, chcę przedstawić jakże pomocny w wielu domach sposób na udostępnianie plików (drukarek również, ale o tym może innym razem :) ) między systemami Windows i Linux. Oczywiście Samba sama w sobie jest dosyć potężnym oprogramowaniem, niemniej jednak my wykorzystamy ją do bardzo prostych rzeczy. Często się zdarza, że potrzebujemy udostępnić pliki na Windowsie i dostać się do nich z naszego Ubuntu i odwrotnie. Poniższy sposób, to minimum konfiguracji, aby szybko dostać się do zasobu bez usera i bez hasła.

Przede wszystkim musimy pobrać i zainstalować Sambę:

sudo apt-get install samba

Następnym krokiem do utworzenia udostępnionego katalogu jest edycja pliku konfiguracyjne smb.conf znajdującego się najpewniej w /etc/samba/. Oczywiście utworzymy sobie najpierw kopię:

cd /etc/samba
sudo cp smb.conf smb_old.conf
sudo gedit smb.conf