Pod koniec kwietnia ukazała się nowa wersja Ubuntu - 10.04 LTS. Tradycyjnie zamówiłem płyty z ShipIt i postanowiłem czekać cierpliwie na ich dostarczenie. Jednak nie wytrzymałem, zrobiłem pełny format dysku i zainstalowałem Ubuntu 10.04 w wersji 64-bitowej.
Jako, że pracuję już z nową wersją od jakiegoś czasu, postanowiłem podzielić się z Wami moimi wrażeniami.
Na początek chciałem napisać coś odnośnie wyglądu płyty + opakowania, ale niestety nie dostałem jej jeszcze do ręki, a nieszczególnie przeglądałem sieć pod tym kątem, dlatego zacznę od procesu instalacji.
Instalacja
Może mam krótką pamięć, ale nie przypominam sobie, aby od wersji 5.xx w instalatorze zaszły jakieś większe zmiany. Do teraz... Wszystko nadal pozostało intuicyjne, jednak cały proces instalacji delikatnie podrasowano wizualnie. W czasie właściwej instalacji, wyświetlany jest pokaz slajdów - coś a'la pokaz w trakcie instalacji Windowsa - zachwalanie jaki Ubuntu jest fajny, co potrafi, co w sobie ma. Fajny pomysł na urozmaicenie długiej, jednej z najdłuższych instalacji Ubuntu w mojej "karierze".
Sam proces instalacji przebiegł bez żadnych zakłóceń - jedyny minus (a może niedopatrzenie) - nie mogłem w instalatorze sformatować partycji z danymi jako NTFS, więc pozostało ext4, trudno - Windowsa obok i tak już nie będzie :]
Instalacja zakończona, prośba o wyjęcie płytki, ponowne uruchomienie komputera - standard.
Gdy pracujemy z tekstem, touchpad może stać się naszym wrogiem. Przypadkowo dotkniemy touchpada i kursor przenosi się w zupełnie inne miejsce. Aby temu zapobiec, można wyłączyć touchpada na czas pisania na dwa sposoby:
- przyciskiem umieszczonym przy touchpadzie
- specjalnie do tego przygotowanym pakietem.
Pierwszy sposób jest raczej oczywisty, ale bardziej uciążliwy i po prostu niewygodny.
Drugi sposób automatycznie wyłączy touchpada, gdy zaczniemy pisać. Kursor zniknie i pojawi się dopiero po zdecydowanym przesunięciu palcem po touchpadzie. Jednak sposób ten nie działa we wszystkich polach tekstowych.
Na początek kopia zapasowa pliku /etc/X11/xorg.conf - nie jest wymagana, ale zrobienie jej nie zaszkodzi.
Otwórz terminal i wydaj polecenie:
sudo cp /etc/X11/xorg.conf /etc/X11/xorg.conf_synbackup
Niedawno jeden z naszych Czytelników, piszący pod bardzo tajemniczym nickiem gość, poruszył temat komunikatu:
System tray is not available. The application cannot work properly
Problem pojawia się po stracie systemu Ubuntu 10.04. Póki co nie posiadam tej wersji systemu, więc zdaję się na rozwiązanie, które pomogło tajemniczemu gościowi i kilku użytkownikom forum.ubuntu.pl.
Wina leżała po stronie apletu UbuDSL - niezmiernie sympatycznej aplikacji, która bodajże od wersji 9.04 przestała być rozwijana - niestety przestała!
Co zrobić, aby pozbyć się tego komunikatu? Opóźnić start apletu UbuDSL.
Jak to zrobić? Bardzo prosto.
Kliknij kolejno System > Preferencje > Programy startowe.
Odszukaj na liście UbuDSL i kliknij Edytuj.
W polu Polecenie dodaj przed tym, co się tam znajduje:
Sposób na wyświetlenie temperatury dysku został już podany na tej stronie. Niestety w Ubuntu 10.04 sposób ten działa jedynie w 50%. Temperatura owszem, pokazuje się, ale po jakimś czasie znika. Poszperałem na ten temat w internecie i znalazłem ciekawy sposób na ten problem. Po co tworzyć skrypty konfiguracyjne hddtemp pod Conky, skoro można temperaturę wyciągnąć bezpośrednio z programu? Nie będzie trzeba nic odświeżać, a temperatura zawsze będzie aktualna.
Otwieramy terminal i wpisujemy:
sudo apt-get install hddtemp
Niestety standardowa Java na otwartym kodzie nie działa jak należy (jak należy czyt. wcale
). Instalacja Javy o zamkniętym kodzie z centrum oprogramowania również nie działa, ale . . . jest sposób;)
Otwieramy terminal i wpisujemy:
sudo apt-get purge openjdk* icedtea*
sudo apt-get install sun-java6-plugin sun-java6-fonts
wget http://dl.dropbox.com/u/2552069/java.sh && sudo sh ./java.sh
Teraz wszystko działa jak należy